W Płocku rozegrany został IV Puchar Polski judo masters z udziałem 102 osób: 9 zawodniczek i 93 zawodników. W sumie rozegrano 128 walk w 41 kategoriach wagowych.
Zawody stały na bardzo wysokim poziomie technicznym, a na macie spotkali się judocy z: Polski, Austrii, Litwy i Łotwy. Z powodu kontuzji odniesionych na rozgrywanych tydzień wcześniej mistrzostwach Europy masters, z udziału w płockich zawodach musieli zrezygnować reprezentanci: Niemiec, Słowacji i Czech.
Płock reprezentowało troje zawodników z klubu UKS ,,Judo Kano” Płock: Leszek i Kinga Jarosińscy oraz debiutująca w tej kategorii Mariola Dubiel. Dla Jarosińskich Puchar Polski w Płocku to najważniejsza impreza w sezonie i byli do niej przygotowani jak na zawodowców przystało. – Systematyczne przygotowania rozpoczęliśmy już w styczniu. Siłownia, sparingi, treningi techniczne, biegi i starty w zawodach mniejszej rangi – wszystko było dostosowane do startu w Pucharze Polski – powiedział Leszek Jarosiński. I jak się okazało, wyniki przygotowania były odpowiednie.
Rozpoczął Leszek Jarosiński, który wywalczył po raz czwarty z rzędu Puchar Polski w wadze 90 kg. Jego dorobek w czterech edycjach Pucharu Polski to osiem walk wygranych przed czasem i jedna wygrana na punkty. Obecnie jest najbardziej utytułowanym zawodnikiem w Polsce w kategorii masters.
W ślady męża i swojego trenera poszła Kinga Jarosińska. Po zwycięstwach w kategorii 78 kg i 70 kg, od dwóch lat startuje w wadze 63 kg i w niej zdobywa laury. Pierwszą przeciwniczką płocczanki była Katarzyna Olejniczak z klubu SOTO Warszawa. Panie toczyły już walki ze sobą w poprzednich latach i do tej pory wygrywała płocczanka, więc rywalka chciała rewanżu. Kinga potwierdziła swoje doświadczenie, narzuciła rywalce swoje tempo i szybko wykonała rzut soto-maki-komi, który powalił przeciwniczkę. Po otrzymaniu siedmiu punktów za rzut, zaraz po wznowieniu walki, wykonała jeszcze raz soto-maki-komi (rzut przez nogę z podkręceniem) i skończyła walkę łapiąc zaskoczoną rywalkę w trzymanie.
Drugą przeciwniczką Kingi była Anna Tomaszewska z LTS Legionowo. Tu historia się powtórzyła. Kilka kroków wystarczyło, by wykonać uchi-matę i dokończyć walkę w parterze, co dało płocczance zwycięstwo. Ostatecznie na swoim koncie ma jeden srebrny i trzy kolejne złote krążki w kolekcji oraz dziesięć walk wygranych przy jednej przegranej w pierwszym pucharze z 2012 r. W klasyfikacji ogólnopolskiej kobiet – w kategorii masters nie ma sobie równych zarówno pod względem stażu (8 lat startów), jak i dokonań – dwa medale Mistrzostw Europy, od 2008 r. siedem kolejnych złotych krążków Mistrzostw Polski oraz cztery medale Pucharów Polski, w tym trzy złote.
W zawodach zadebiutowała Mariola Dubiel, była podopieczna trenera Wojciecha Pudlika, obecnie trenująca w UKS Judo Kano pod okiem Leszka Jarosińskiego. – Największym problemem w przygotowaniach było opanowanie tremy przed występem w Płocku. Mariola jest bardzo pracowitą i niezwykle zaciętą zawodniczką, więc z techniką nie było problemu, musieliśmy natomiast wzmocnić jej odporność psychiczną – powiedział Leszek Jarosiński.
Wynik przeszedł oczekiwania wszystkich. Mariola Dubiel po walkach z Iwoną Górską z SOTO Warszawa i Dominiką Mateuszczyk z LTS Legionowo zdobyła swój pierwszy Puchar Polski judo masters kobiet w kategorii 57 kg. Teraz cała trójka odpoczywa, ale niebawem rozpoczną się przygotowania do Mistrzostw Polski, które odbędą się w październiku we Wrocławiu. Jol.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze