Druga jezdnia Wyszogrodzkiej pomiędzy zakładem energetycznym może powstać szybciej, niż to pierwotnie zakładano. Wszystko zależy od pogody. Na razie wykonawca inwestycji prowadzi prace przygotowawcze.
– Usunięto większość drzew i krzewów, wyburzono także budynki, które były w planowanym pasie drogowym. Usunięto również kolizje energetyczne. Obecnie trwają prace związane z przebudową różnych urządzeń podziemnych. Wszystkie te roboty są ujęte w projekcie – powiedział pełnomocnik do spraw Strategicznych Inwestycji Drogowych Andrzej Hancyk. Zaczęły się też typowo drogowe prace. Na Wyszogrodzkiej w pobliżu salonu Forda i banku PKO został wykonany krawężnik dla tzw. prawoskrętu w Jana Pawła II. Także w pobliżu Biura Obsługi Klienta zakładu energetycznego wykonano pierwsze prace przy budowie zatoki autobusowej. – Trzeba jeszcze przebudować kanalizację deszczową dla nowej jezdni – dodaje A. Hancyk. Największe utrudnienia przy budowie północnego pasma Wyszogrodzkiej są jeszcze przed nami. Harmonogram wyłączeń jest już przygotowany, głównie na weekendy. Istniejąca jezdnia Wyszogrodzkiej zostanie zwężona do trzech pasów o szerokości 3,5 metra każdy. – Rozważamy jeszcze zmiany organizacji ruchu, ale na pewno nie rozpoczną się prace związane ze zwężeniem istniejącej jezdni, dopóki nie powstanie jezdnia północna. W pewnym momencie pod starą jezdnią Wyszogrodzkiej trzeba będzie wymienić istniejącą rurę kanalizacyjną o średnicy 2 metrów na dwie o średnicy 1,4 m. Aby przeprowadzić te roboty, trzeba będzie rozkopać Wyszogrodzką. W tym czasie zostaną zabezpieczone tymczasowe przejazdy – tłumaczy Andrzej Hancyk. Jest jednak szansa, że budowa północnej jezdni Wyszogrodzkiej i przebudowa istniejącej drogi potrwa krócej niż pierwotnie planowano. Według założeń prace miały trwać do 30 września tego roku. – Dziś jeszcze nie wiadomo, o ile zostanie skrócony cykl budowy. Zgodnie ze sztuką budowlaną przyjmuje się, że zima może być do końca kwietnia i wtedy nie buduje się dróg. Tegoroczna zima jest wyjątkowo łaskawa. Największe postępy prac widać wtedy, gdy są prowadzone na powierzchni. Dlatego wszyscy zauważyli wycinanie drzew, wyburzanie budynków. Prace ziemne nie są tak widoczne – powiedział Andrzej Hancyk. Wykonawca robót na kilku znajdujących się w pobliżu terenu budowy działkach składuje materiały potrzebne do wykonania podbudowy. Są one przewożone w nocy, żeby w dzień nie blokować drogi. Prace związane z budową północnej jezdni Wyszogrodzkiej to nic innego jak naprawienie popełnionego przed laty błędu, gdy zaniechano przeprowadzenia właśnie tej inwestycji. – W pierwotnych planach dróg dojazdowych do nowego mostu, zjazd z przeprawy był planowany na obecnie istniejącą jezdnię. Miało powstać rondo. Wydaje się, że proponowane obecnie rozwiązanie będzie lepsze. Wyszogrodzka zamiast czterech pasów będzie miała sześć. Na rondzie będą trzy pasy ruchu. Takiego ronda nie ma w Płocku i kierowcy będą musieli przyzwyczaić się do poruszania po nim – dodał A. Hancyk. Po zakończeniu inwestycji Wyszogrodzka będzie miała dwie jezdnie o szerokości 10,5 m każda. Na każdej z nich będą po trzy pasy o szerokości 3,5 m. Ronda z sygnalizacją świetlną powstaną na skrzyżowaniach Wyszogrodzkiej z Piłsudskiego i z drogami dojazdowymi do mostu. Funkcjonująca na nich sygnalizacja zostanie zsynchronizowana drogą radiową ze światłami na skrzyżowaniu Wyszogrodzkiej z Jana Pawła. Na tym skrzyżowaniu powstaną cztery pasy ruchu: dwa do jazdy na wprost oraz lewo- i prawoskręt. Wykonawcą inwestycji finansowanej z budżetu miasta oraz środków unijnych z Sektorowego Programu Operacyjnego Transport jest konsorcjum firm: Przedsiębiorstwo Budowy Dróg i Mostów z Mińska Mazowieckiego, Przedsiębiorstwo Robót Drogowo – Budowlanych z Gostynina, Przedsiębiorstwo Robót Drogowych z Płocka i Przedsiębiorstwo Instalacyjno – Usługowe „Wereszczyński” także z Płocka. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze