Nasi czytelnicy są bardzo spostrzegawczy. Jeśli tylko w miejscu ich pobytu zdarzy się coś dziwnego, natychmiast robią zdjęcia, kręcą filmy i przesyłają je do redakcji z prośbą, by rozszyfrować o co chodzi. Pana Tomka zaniepokoiła wyjąca elektryczna skrzynka, usytuowana pod wiaduktem kolejowym w Alejach Piłsudskiego.
– Mam interwencję w sprawie tajemniczej, wyjącej elektrycznej skrzynki – rozpoczyna swoją wiadomość pan Tomek. – Skrzynka znajduje się przy wiadukcie kolejowym w Alejach Piłsudskiego, na osiedlu Międzytorze, od strony Cotexu. Przy tej tajemniczej skrzynce umieszczony jest alarm, który bardzo często sam się załącza, głośno i długo wyje.
Na redakcyjny adres meilowy otrzymaliśmy zdjęcia i film. Pan Tomek zapewnił nas, że sprawę zgłosił do Urzędu Miasta Płocka 18 kwietnia, przez aplikację LocalSpot.
– Prosiłem o umieszczenie na skrzynce tabliczki lub naklejki z informacją, do kogo ona należy i kogo trzeba powiadomić w przypadku jej awarii. Tabliczka znacznie przyspieszyłaby kontakt z osobą odpowiedzialną, zwłaszcza jeśli alarm wyje w dzień wolny i świąteczny - alarmuje.
Jak wylicza, taka awaria miała miejsce w pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych. Alarm wył wtedy cały świąteczny dzień i pół nocy. Powiadomione Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego szukało dość długo osoby odpowiedzialnej i potrafiącej wyłączyć alarm. Kolejno przyjeżdżała Straż Miejska, Wodociągi i Elektrycy.
Po ponad miesiącu od zgłoszenia, w nocy 27/28 maja skrzynka znowu wyje. Tym razem udaje się alarm szybciej wyłączyć.
Jol.
Fot. Archiwum

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze