To był wyjątkowo pracowity weekend, który dostarczył niesamowitych wzruszeń. Rozwiezione zostały wszystkie prezenty w ramach Szlachetnej Paczki. To ogólnopolska akcja, trafiająca na Gwiazdkę do najbardziej potrzebujących wsparcia rodzin, a także osób starszych i samotnych. Co roku włącza się w nią również nasze miasto. Tym razem świątecznym wsparciem objętych zostało 61 rodzin z Płocka i okolic.
Skład płockiej bazy osób potrzebujących wsparcia poznaliśmy 19 listopada. W ciągu zaledwie kilku dni znaleźli się darczyńcy, którzy według wytycznych przygotowali dla nich Szlachetne Paczki. To wcale nie było proste zadanie. Potrzebne były rzeczy niezbędne ludziom w egzystencji, czyli zarówno żywność, jak i odzież, ale też sprzęt AGD czy meble. Nikogo to jednak nie zraziło.
– W ciągu kilku dni mieliśmy komplet darczyńców. Pod tym względem byliśmy praktycznie pierwsi w kraju. To ogromny sukces – mówią wolontariusze Szlachetnej Paczki Rejonu Płock Centrum.
Okazuje się, że jeśli we wspólnym celu siły połączy więcej osób, to wtedy zdecydowanie łatwiej działać. Tak właśnie robiły grupy przyjaciół, koledzy z pracy, a także m.in. reprezentacja piłki ręcznej Wisły Płock, zawodniczki Jutrzenki Płock, Studio Figury, przedszkolaki z MP nr 1 w Płocku. Jak co roku paczkę przygotował również prezydent Płocka Andrzej Nowakowski.
Wszyscy przygotowane wcześniej prezenty przywozili do magazynu, który mieścił się w siedzibie Ochotniczej Straży Pożarnej w Trzepowie. Darczyńcy za swój szlachetny gest otrzymali upominki i certyfikaty.
– Przez weekend rozwoziliśmy wszystkie dary. Nie brakowało wzruszających momentów. Jedna pani się rozpłakała, gdy dostała kawę – mówi Marta Kowalska, studentka resocjalizacji PWSZ w Płocku. Wolontariuszką Szlachetnej Paczki została po raz drugi. Pod swoją opieką miała wraz z koleżanką 8 rodzin. Jej praca to nie tylko rozwiezienie paczek podczas finału, ale też wcześniejsze wywiady u kandydatów do Szlachetnej Paczki oraz pomoc w kupowaniu darów.
To był już 16. finał Szlachetnej Paczki w Płocku. Przypomnijmy, że w zeszłym roku w ramach akcji przygotowano dary dla 85 rodzin. W tym roku dla 61. Nie oznacza to jednak, że było mniej pracy. Wszyscy działali pod okiem liderki Katarzyny Racińskiej. Udało się też znaleźć osoby do bezinteresownej pomocy, by rozwieźć wszystkie paczki. Gdyby nie współpraca całego sztabu ludzi, ich zapał oraz chęć niesienia pomocy innym, akcja nie odniosłaby sukcesu. Działa chyba nie tylko magia świąt... BeeS
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze