Kolejny nowy rok skłania do podejmowania nowych postanowień, które sprawią, że życie będzie lepsze. W tym celu kolejny raz przymierzamy się do porzucenia nałogu (jeśli go mamy), schudnięcia (jeśli sylwetka tego wymaga). Bywa, że postanawiamy zmienić styl życia na zdrowszy (a to może postanowić każdy, bo trendy zdrowotne stale się zmieniają, stąd stale można się dostosowywać). Wówczas bardziej niż do tej pory zwracamy uwagę na nasze jedzenie. Poszukujemy tego, co jest zdrowe, szukamy „super jedzenia”, które sprawi, że będziemy żyli długo i zdrowo. W różnych momentach ludzkości, różne jedzenie zyskiwało miano „super jedzenia”. Bardzo dawno temu był to chleb, później ziemniaki, nie tak dawno soja, a obecnie komosa ryżowa (quinoi). Roślina ta pochodzi z rejonu jeziora Titicaca, ongiś żywiła pradawne, amerykańskie cywilizacje. Dla Inków była rośliną świętą, co roku inkaski władca za pomocą złotego szpadla sadził jej pierwsze nasiono. Szacunek roślinie się należał, bo od strony żywieniowej jest niesamowicie cenna. Zawiera dużo białka, w tym osiem aminokwasów, które są nam niezbędne do życia (z pokarmów roślinnych tylko soja może się jeszcze tym pochwalić), dodatkowo zawiera wielonienasycone kwasy tłuszczowe i jest doskonałym źródłem wapnia, żelaza, cynku oraz witamin z grupy B (ma ich więcej niż inne zboża). Zatem pozostaje jeść quinoinę i długo żyć, jednocześnie nie zapominając o Inkach, którzy zostali pokonani przez tych co jedli pszenicę.
Pieczone pulpety z komosą ryżową
Skład:
Wykonanie:
Na patelnię wlewamy dwie łyżki oleju, w którym marynowały się suszone pomidory. Wsypujemy komosę i chwilę ją prażymy (do momentu pojawienia się orzechowego zapachu, czyli nie dłużej niż 2 minuty). Następnie wlewamy dwie szklanki wody, dodajemy szczyptę soli, doprowadzamy wodę do wrzenia i gotujemy pod przykryciem, na małym ogniu przez 15 minut. Po tym czasie wyłączamy ogień i pozostawiamy komosę na piecu przez kolejne 5 minut. Ugotowaną i przestudzoną komosę przesypujemy do miski. Kroimy suszone pomidory w drobną kostkę. W dalszej kolejności dodajemy do miski mielone mięso, jajko, pokrojone pomidory, przeciśnięty przez praskę czosnek, przyprawy i posiekaną natkę pietruszki. Całość starannie mieszamy. Z masy mięsnej formujemy duże pulpety i układamy w naczyniu żaroodpornym wysmarowanym olejem z suszonych pomidorów. Olejem tym skrapiamy też pulpety. Pulpety pieczemy ok. 20 minut w piekarniku rozgrzanym do 190 st. C. Tak przygotowane pulpety serwujemy na ciepło z ziemniakami z wody i dowolną surówką lub na zimno jako element kanapki.
Komosa ryżowa, gdy tylko okazało się, że jest bardzo zdrowa (FAO 2013 rok ogłosiło Międzynarodowym Rokiem Quinoi), automatycznie wzrósł na nią popyt (w ciągu 10 lat osiemnastokrotnie), w efekcie cena jej znacząco wzrosła. Spowodowało to, iż roślina uprawiana przez niewielkie rodzinne gospodarstwa w Peru, Boliwii i Ekwadorze, wpłynęła znacząco na polepszenie ich dochodów. Niestety, z chwilą, gdy bardziej korzystne było jej sprzedanie niż zjedzenie, nastąpiła gwałtowna zmiana w ich modelu żywieniowym. Miejsce komosy zajęły: makaron, ryż i żywność puszkowana. Jakoś zawsze tak jest, że w potyczkach pieniądza z tradycją, z przyzwyczajeniem i zdrowiem, wygrywa pieniądz.
dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia
fot. Piotr Chudzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze