Przy ul. Kolegialnej 4 stoi sobie część kamienicy. Budynek jest wyłączony z użytkowania, ale mieszka tam jeszcze osiem rodzin. Nie mają łatwo. Podczas remontu i budowy nowego obiektu Muzeum Mazowieckiego, ściany i tak nadwyrężonej zębem czasu kamienicy, zaczęły pękać. Lokatorzy więcej czasu niż na odpoczynek poświęcają na myślenie, jak utrzymać ten budynek w jednym kawałku. Niestety, jeszcze będą musieli długo martwić się, czy ściany nie spadną prosto na nich.
Kilka miesięcy temu pisaliśmy o gehennie mieszkańców budynku przy ul. Kolegialnej 4. Na placu budowy, z którego robotnicy praktycznie mogli zaglądać przez okna do mieszkańców budynku, cały czas był nieprawdopodobny hałas spowodowany pracą ciężkich maszyn.
Ale hałas przycichał wieczorem, a wtedy zaczynał odgłosy wydawać budynek. Pewnie naruszone zostały fundamenty budynku przy ul. Kolegialnej 4, bo ściany zaczęły wydawać niebezpieczne dźwięki, pękały w różnych miejscach, a lokatorzy zastanawiali się, kiedy to wszystko runie im na głowę. Cały czas mają nadzieję, że dach nie zapadnie się, przynajmniej nie podczas ich snu.
Bo kilka dni temu spadł gzyms z dachu budynku. Na szczęście akurat nikogo nie było w pobliżu, więc nikt nie został ranny, nie trzeba było wzywać pogotowia, słowem nawet nie warto wspominać o tym wydarzeniu.
Dla mieszkańców był to jednak szok i znacznie wzrosły obawy, że może być jeszcze gorzej. Bo skoro budynek rozlatuje się od góry, to tym bardziej mogą pod ciężarem dachu rozlecieć się ściany.
W budynku zostało już tylko kilka rodzin, trudno dokładnie policzyć ile.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie. W czasie utrudnionego dostępu do punktu sprzedaży gazet pomóż nam przetrwać pandemię koronawirusa.
Jol.
fot. D. Ossowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze