Wiele wskazuje na to, że w czerwcu tego roku w byłej cukrowni Mała Wieś wreszcie, po ponad roku oczekiwań, uruchomiona zostanie alternatywna produkcja – biokomponentów do biopaliw ze zboża i melasy. Marianna Zmysłowska, dyrektor oddziału cukrownia Mała Wieś, nie chce jednak oficjalnie potwierdzić tych informacji: – To, co wiem, wciąż ma tylko charakter nieoficjalny. Dopiero gdy zapadnie uchwała zarządu Krajowej Spółki Cukrowej „Polski Cukier” będę mogła potwierdzić ten fakt. Póki co jesteśmy ostrożni, nie chcemy obiecywać czegoś, o czym nie jesteśmy przekonani – mówi Zmysłowska. Już rok temu zarząd KSC obiecał, że uruchomi w Małej Wsi produkcję związaną z biopaliwami. Nie udało się jednak porozumieć z partnerem strategicznym, który miał utworzyć z KSC spółkę produkcyjną. W tej sytuacji KSC musiała rozważyć samodzielne rozwiązania. W jej zarządzie pracuje obecnie Tomasz Olenderek, były pracownik cukrowni w Borowiczkach, a członkiem rady nadzorczej jest Wiktor Szmulewicz – rolnik z gminy Mała Wieś, prezes Mazowieckiej Izby Rolniczej. Obaj reprezentanci regionu obiecywali, że zrobią wszystko, żeby zakład w Małej Wsi nie zniknął z mapy ekonomicznej Polski. Jeżeli sprawdzą się nieoficjalne informacje o uruchomieniu produkcji biokomponentów do biopaliw, okaże się, że ich lobbing był skuteczny. Aktualnie w zakładzie po cukrowni, który pełni funkcję magazynu cukru, zatrudnione są 64 osoby. Uruchomienie produkcji biokomponentów pozwoliłoby na zatrudnienie kolejnych pracowników. Może Mała Wieś nie jest jeszcze całkiem stracona? (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze