Reklama

Spokój na osiedlu

23/09/2005 10:22
Do redakcji zadzwonił czytelnik mieszkający przy ul. 3 Maja w Płocku – Pomóżcie, przyszedłem niedawno z nocnej zmiany i chciałem odespać noc, ale to jest niemożliwe – wyjaśniał rozgoryczony. – Około 50-60 osobowa grupa uczniów z Jagiellonki spędza przerwy między blokami nr 9 i 11 przy ul. 3 Maja. Bluźnią, krzyczą, palą papierosy i tak jest na każdej przerwie. Tu mieszkają rodzice z maleńkimi dziećmi, albo tacy jak ja, co wrócili z pracy w nocy. Czy nie mam szans na wypoczynek?
Nasz czytelnik dodał jeszcze, że dzwonił do Jagiellonki, ale tam nikt nie potrafił mu pomóc. Dowiedział się tylko, że szkoła odpowiada za porządek na terenie obiektu, a nie ma żadnej możliwości, by ścigać uczniów na przerwach.
Od razu po telefonie od czytelnika poprosiliśmy Straż Miejską, by zajęła się tą sprawą. – Rzeczywiście interwencja się potwierdziła – mówi Jolanta Głowacka, rzecznik prasowy Straży Miejskiej. – Wysyłaliśmy w ten rejon patrole, które potwierdziły, że uczniowie Jagiellonki w czasie przerwy spędzają czas między blokami przy ul. 3 Maja. Grupy, które zostały zauważone, od razu były cofane na teren szkoły, niektórzy rozpraszali się na widok patrolu. Specjalnie strażnicy tak się ustawiali, by młodzież widziała radiowóz.
Strażnicy wylegitymowali jednego dnia dwóch uczniów Jagiellonki, którzy palili papierosy, ale były to osoby pełnoletnie. Więc trudno było ich pytać, skąd mają papierosy, których nie można sprzedawać nieletnim. Na dodatek obaj grzecznie poprosili o pozwolenie zgaszenia peta w pobliskiej śmietniczce, nie można więc było zarzucić im zaśmiecania miasta. – Tymczasem my możemy ukarać tylko taką osobę, którą złapiemy na gorącym uczynku na zaśmiecaniu ulicy – dodaje J. Głowacka. – Okazuje się, że młodzi ludzie doskonale znają prawo. W takiej sytuacji my możemy tylko wylegitymować osobę i przeprowadzić z nią rozmowę prewencyjną. My nic nie możemy zrobić, jeśli uczeń opuszcza na przerwie mury szkoły tłumacząc się, że idzie do pobliskiego sklepu po bułkę.
Uczeń na przerwie powinien przebywać na terenie szkoły, ale wszyscy wiedzą, że to jest niemożliwe do upilnowania. W szkołach są ochroniarze, którzy bardziej pilnują tego, by nikt niepowołany nie dostał się na teren budynku. Nauczyciele dyżurują na korytarzach, ale przy drzwiach wewnętrznych szkoły nikt nie pilnuje, by młodzież nie wychodziła. Zresztą nie jest to problem z tego roku. Od wielu lat młodzież z Jagiellonki spędza czas między lekcjami na pobliskim osiedlu, nauczyciele doskonale o tym wiedzą.
Dyrekcje szkół jednak dostrzegają problem. – Zostaliśmy poproszeni przez dyrekcję Małachowianki i Zespołu Szkół z Międzytorza, by teren wokół placówek był patrolowany przez strażników – mówi rzeczniczka. – Bo nie chodzi tu tylko o to, że młodzież oddala się od szkoły, by wypalić papierosa, ale wybiera się na wagary, staramy się także zapobiegać wymuszeniom i sprzedaży narkotyków. Jagiellonkę dołączyliśmy do tych miejsc, które patroluje nasz radiowóz szkolny. Niestety nie ma takiej możliwości, by na stałe postawić tam jednego strażnika, bo nie jest to jedyna szkoła, która ma tego typu problemy.
Strażnicy przeprowadzają w szkołach rozmowy z młodzieżą, by ich uczulić na zachowanie między lekcjami. Jak to jednak zwykle bywa, na niewiele się one zdają. Stąd konieczność wprowadzenia patroli szkolnych, które, na prośbę dyrekcji szkół, będą w pobliżu placówek o określonych porach. Jagiellonka została dołączona do listy tych, które zgłosiły się do Straży wcześniej. O takie patrole wystąpiła też Spółdzielnia Mieszkaniowa Chemik, do której skarżyli się lokatorzy na uciążliwe wizyty młodzieży między blokami. Teren będzie stale monitorowany i trzeba mieć nadzieję, ze prędzej młodzieży znudzą się wycieczki w te rejony. Gorzej, że wtedy znajdą sobie inne miejsca, gdzie mogą spędzać czas na przerwach.
Jol.


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości