Duże okonie zawsze stoją przy dnie. Z kolegą określamy to „chowaniem się w cieniu głębokiej wody”. Niektóre okonie, szczególnie średniaki, trzymają się w niewielkich stadkach i przez cały czas podążają za drobnicą. Sandacze natomiast, które na wiosnę stoją w takich miejscach jeden przy drugim, wczesną zimą trzymają się w najgłębszych partiach wody. Jeżeli podczas powolnego spływania łodzi weźmie okoń, należy od razu postawić tam małą bojkę sygnalizacyjną. Za jakiś czas bojka bardzo ułatwi ponowne namierzenie tego samego miejsca. To się opłaca, gdyż okonie z upodobaniem trzymają się pewnych miejsc, a z racji tego, że rzadko żerują w pojedynkę, szansa na udany połów w oznakowanym miejscu jest bardzo duża. Jeżeli nie mamy bojki, powinniśmy jak najdokładniej zapamiętać wszystkie możliwe punkty odniesienia na brzegu, żeby podczas kolejnych wędkarskich spływów poradzić sobie z odnalezieniem wszystkich nieoznakowanych atrakcyjnych miejsc na trasie spływu. Echosonda nie zawsze pokazuje stada okoni stojące tuż nad dnem. Oddaje jednak nieocenione usługi podczas badania ukształtowania dna, a tym samym pozwala trafnie wytypować stanowiska ryb. Obiecujące miejsca należy obławiać bardzo systematycznie, gdyż w chłodnych porach roku często się zdarza, że tylko cierpliwość i upór decydują o powodzeniu. Zimą zachowanie pokarmowe okoni jest zupełnie inne niż latem.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze