Przy sprzyjającej pogodzie płocczanie i mieszkańcy okolicznych miejscowości tłumnie wybierają się nad jeziora, by odpocząć od zgiełku, pooddychać świeżym powietrzem czy popływać. Jednym z ulubionych miejsc jest jezioro Górskie w Grabinie.
Do redakcji zadzwonił czytelnik, który bardzo lubi spędzać czas nad jeziorem Górskim. Odpowiada mu łatwy dojazd, atmosfera, jak również infrastruktura.
- Niestety, w ostatnim czasie jest spory problem z zejściem na plażę. Po burzy dosłownie spłynęły schody, którymi wcześniej można było zejść z parkingu. Prawdopodobnie coś było z nimi nie tak, bo nagle zamiast schodków mamy ruinę. Myślę, że władze Płocka – bo przecież tam przyjeżdża bardzo wielu płocczan – i Łącka, do którego ten teren należy, powinny rozwiązać ten problem, zanim na dobre rozpocznie się sezon turystyczny. Tak zostać nie może, bo tam może dojść do wypadku. Na dodatek w jednym miejscu widać gruby kabel, który przecież można łatwo przeciąć i wtedy dopiero będzie problem – tłumaczy czytelnik.
Poprosiliśmy o wyjaśnienia Urząd Gminy w Łącku. Otrzymaliśmy odpowiedź od Beaty Tomczak. „Informuję, że wskazane w zapytaniu miejsce to nic innego, jak ścieżka, która została „wydeptana” przez osoby korzystające z plaży położonej przy jeziorze Górskim na działce gminnej o nr ewid. 522/6. Schody umożliwiające bezpieczne zejście z parkingu na teren plaży znajdują się niecałe 40 m od newralgicznego miejsca (jest to ta sama działka). Dostęp do tego terenu jest również możliwy od strony zjazdu z drogi krajowej w kierunku miejscowości Grabina” – czytamy w wyjaśnieniu.
W dalszej części odpowiedzi Beata Tomczak informuje, że po otrzymaniu zgłoszenia pracownicy Gminnego Zakładu Komunalnego w Łącku niezwłocznie zabezpieczyli miejsce taśmami ostrzegawczymi, a w chwili wystąpienia korzystnych warunków atmosferycznych przystąpią do czynności zmierzających do odtworzenia stanu pierwotnego gruntu.
„Zostaną również podjęte rozmowy z przedstawicielami Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w celu wspólnego rozwiązania problemu związanego z wodami opadowymi spływającymi z drogi krajowej w kierunku jeziora Górskiego, które przyczyniły się do wymycia dzikiej ścieżki” – wyjaśnia Beata Tomczak.
W rozmowie telefonicznej z przedstawicielką Urzędu Gminy Łąck poinformowaliśmy również, że śmietniczka, która do tej pory służyła turystom, została przez kogoś odinstalowana. „Informuję, że na terenie plaży zostanie postawiony nowy pojemnik do zbierania odpadów komunalnych (poprzedni najprawdopodobniej został skradziony)” – brzmi odpowiedź.
Oczywiście mamy nadzieję, że sprawa zostanie załatwiona, a turyści będą mogli bezpiecznie schodzić z parkingu nad jezioro i cieszyć się wypoczynkiem.
Jol.
Fot. Archiwum
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
I tak taśmy powiszą sobie do zimy, a później zgiełk ustanie i samo zarośnie trawą i krzakami.
I tak taśmy powiszą sobie do zimy, a później zgiełk ustanie i samo zarośnie trawą i krzakami.