– Schulz mówił o tandecie. Ja uwielbiam śmietniki. Człowiek powinien mieć swój strych, decydować, co wyrzucić, co przekazać na pokolenia – powiedział artysta Jerzy Kalina podczas otwarcia wystawy w Muzeum Mazowieckim. Instalacje Kaliny nawiązujące do twórczości Brunona Schulza, obrazy polskich twórców inspirowane sztuką artysty z Drohobycza, cykl „Kaprysy” Francisco Goi i grafiki Schulza z „Xięgi Bałwochwalczej” składają się na wystawę „Bruno Schulz. Artysta nienazwany”, która prezentowana jest w kamienicy secesyjnej i Muzeum Żydów Mazowieckich.
Lena Szatkowska fot. Jacek Czuryło
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze