W 2019 roku, mając 23 lata, został najmłodszym w historii Rajdowym Mistrzem Polski w klasyfikacji generalnej. Mowa oczywiście o Mikołaju „Miko” Marczyku, kierowcy rajdowym reprezentującym zespół Orlen Team. Opowiedział nam nieco o tym, czym się zajmuje i czym się interesuje…
Jak zaczęła się pana przygoda z motosportem? Jakie były początki tej przygody, która trwa do teraz?
W 2010 roku rozpocząłem starty w kartingu halowym. Na początku ścigałem się w lokalnych zawodach, następnie na poziomie ogólnopolskim. W latach 2013-2015 trzykrotnie z rzędu byłem najszybszym Polakiem podczas eliminacji do Mistrzostw Świata w kartingu halowym. Dzięki temu reprezentowałem Polskę na Mistrzostwach Świata w Danii, Brazylii i we Włoszech.
Do tej pory z pewnością pojawiło się już dużo ważnych osiągnięć, ale co uważa pan za swój największy sukces?
Z pewnością ważnym sukcesem dla mnie jest tytuł najmłodszego w historii Rajdowego Mistrza Polski. Triumfując w 2019 roku miałem 23 lata i ten wynik był przepustką do walki o kolejne rajdowe marzenia - tym razem na poziomie Mistrzostw Europy.
Rok 2020, nazywany przez wielu „pandemicznym”, wpłynął znacząco też na motosport. Jaki był dla pana?
Sezon 2020 był dla nas rokiem pełnym debiutów. W każdym z rajdów startowaliśmy po raz pierwszy, mieliśmy do dyspozycji nowy samochód przygotowany przez nowy dla nas zespół. Ostatecznie zajęliśmy 4. miejsce w Mistrzostwach Europy Juniorów, co uważam za dobry wynik.
Wraz z innymi świetnymi sportowcami należy pan do Orlen Team. Jakie są zalety pracy w takim zespole?
Dołączenie do Orlen Team pozwala mi walczyć o moje marzenia. To dzięki firmie PKN ORLEN rozpoczęliśmy starty w Mistrzostwach Europy i wierzę, że dzięki wspólnej współpracy damy kibicom wiele powodów do radości.
Wiadomo, że poza startami kierowca rajdowy ma również inne obowiązki, poświęca się różnym aktywnościom. Jak to jest w pana przypadku?
Biorę udział w akcjach szerzących bezpieczeństwo na drogach i edukujących dzieci i młodzież. Jestem ambasadorem akcji „jesteś widoczny, jesteś bezpieczny”. Staram się być również do dyspozycji moich kibiców i w ramach społeczności, którą tworzymy, dawać jak najlepszy przykład i motywować innych do realizacji marzeń.
A czy kibicuje pan też swoim kolegom sportowcom oglądając ich rajdy, mecze, maratony…?
Tak, oczywiście! Jestem wielkim fanem sportu i bardzo doceniam wszystkich sportowców osiągających mistrzostwo w swoich dyscyplinach. Od każdej z takich osób mogę się czegoś wartościowego nauczyć.
Jakiś czas temu odwiedził pan Płock przy okazji sesji zdjęciowej na terenie rafinerii PKN ORLEN. Jakie wrażenie zrobiło na panu to miejsce?
Muszę przyznać, że rafineria zrobiła na mnie duże wrażenie. To tak naprawdę w pełni zorganizowane miasto, które pobudza wyobraźnię i jest zapamiętane przez każdego gościa.
Czy poza motosportem pasjonuje się pan czymś jeszcze, ma pan jakieś inne hobby?
Moją pasją jest również praca nad sobą, stawianie sobie wysoko poprzeczki i realizowanie wcześniej założonych planów. Są one zazwyczaj związane z tematyką motoryzacji, bezpieczeństwa na drogach i sportów motorowych. Muszę przyznać, że jestem pochłonięty światem samochodów i nie chciałbym tego zmieniać.
Dziękuję za rozmowę.
Joanna Biała
fot. Miko Marczyk Motorsport
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze