Czterech młodych mężczyzn odpowie przed sądem za kradzież myjki ciśnieniowej i 30-metrowego przedłużacza do spawarki.
W poniedziałek, 1 października, około godziny 11.15 dyżurny komisariatu policji na Podolszycach dostał informację o kradzieży myjki ciśnieniowej i kabla. Na miejsce wysłał patrol operacyjny i radiowóz z umundurowanymi policjantami. Urządzenie okazało się prawdopodobnie zbyt ciężkie lub niewygodne do niesienia, bo rabusie szybko je porzucili. Sami jednak nie umknęli przed sprawiedliwością. Wypatrzyli ich funkcjonariusze w cywilu. Podejrzani akurat wypalali skradziony przewód elektryczny. Na widok policjantów próbowali uciekać, jednak to stróże prawa okazali się szybsi i schwytali rabusiów. – Podejrzani to dobrze znani policjantom mieszkańcy Płocka w wieku od 21 do 30 lat. Wszyscy trafili do policyjnego aresztu – mówi rzecznik prasowy płockiej policji st. asp. Krzysztof Piasek.
Policjanci odnaleźli także skradzioną myjkę. Zabezpieczyli również przedłużacz do spawarki, który – po tym, jak mężczyźni opalili go z izolacji – może co najwyżej posłużyć jako materiał dowodowy przed sądem.
Wszyscy podejrzani usłyszeli już zarzuty kradzieży i przyznali się do winy. Rzecznik płockiej policji podkreśla, że skuteczna akcja mundurowych była możliwa dzięki szybkiej i precyzyjnej informacji od świadków kradzieży. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze