Reklama

Psy miały kagańce - druga strona naszej interwencji

16/05/2020 18:08

Przed tygodniem na łamach Tygodnika Płockiego zamieściliśmy list od czytelnika, który protestował przeciwko wyprowadzaniu psów na spacer, zwłaszcza ras niebezpiecznych, bez kagańca i bez smyczy. Zdajemy sobie sprawę, że nie była to sytuacja odosobniona, ale zgodnie z regulaminem  utrzymania czystości i porządku na terenie miasta Płocka, to nie było wykroczenie.

I kodeks, i regulamin nie nakazują wspólnych spacerów psa i właściciela połączonych smyczą, a jedynie zachowanie środków ostrożności, by czworonogi nie zagrażały innym osobom. Jednym słowem pan musi mieć władzę nad swoim ulubieńcem i mieć zwierzaka pod kontrolą.
Po opublikowaniu artykułu, do redakcji napisał właściciel psów. „Przeczytałem ostatnio artykuł o moich psach. Jestem właścicielem psów rasy amsfaff, mieszkam na ul. Piasta Kołodzieja i oznajmiam, że pan który do was napisał i to co napisał jest nieprawdą. Zdarzenie miało miejsce w niedzielę 3 maja po godz. 22.30. Spacerowałem z psami przy ul. Piasta Kołodzieja od strony przedszkola. Psy miały kagańce. Ponieważ była późna pora i z powodu koronawirusa o tej godzinie nie chodzą ludzie po ulicach, bo sklepy są już zamknięte. Psy chodziły bez smyczy i były za krzakami w kagańcach. Nie było ich widać” - opisuje zdarzenie.

Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

Jol.

zdjęcie poglądowe

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości