Reklama

Przepisy kulinarne Izabeli Chudzyńskiej. Sałatka z młodych szparagów, truskawek, ogórka i octu z kurdybanku

Na poboczach dróg, w zapuszczonych ogrodach i na leśnych polanach rośnie drobna roślina o wdzięcznej nazwie bluszczyk kurdybanek. Łatwo ją przeoczyć, choć przez wieki przypisywano jej znaczenie znacznie większe, niż wskazywałby na to jej skromny wygląd. Sama nazwa pochodzi od kurdybanu, czyli delikatnej, garbowanej i barwionej skóry, zdobionej tłoczeniami, złoceniami lub srebrzeniami. Nawiązuje do listków kurdybanku, które wyglądają tak, jakby były lekko wytłoczone we wzory. W dawnych wierzeniach słowiańskich i germańskich bluszczyk uchodził za roślinę chroniącą przed chorobami, złymi mocami i nieszczęściem. Używano go, aby zabezpieczyć dom i obejście, a jego pędy wplatano w wianki dla krów, gdy po raz pierwszy wyprowadzano je na pastwisko. W mitologii nordyckiej zaliczano go do dziewięciu ziół, za pomocą których Odyn miał oczyszczać świat z chorób. Trudno nie odnieść wrażenia, że kurdybanek padł ofiarą własnej pospolitości. To, co rośnie wszędzie, rzadko wydaje nam się wyjątkowe.

Sałatka z młodych szparagów, truskawek, ogórka i octu z kurdybanku

Skład:

  • pęczek zielonych szparagów;
  • garść młodego szpinaku;
  • 2 ogórki gruntowe;
  • kilka rzodkiewek;
  • kilka truskawek;
  • kwiaty szczypiorku;
  • kulka mozzarelli;
  • winegret kurdybankowy:
    • 2 łyżki octu z kurdybanku (taki ocet można kupić w Specjałach spod Strzechy);
    • 4 łyżki delikatnej oliwy;
    • 1 łyżeczka miodu akacjowego;
    • ½ łyżeczki granulowanego czosnku;
    • sól, pieprz.

Wykonanie:
Szparagi myjemy, odłamujemy zdrewniałe końcówki i blanszujemy je przez 1–2 minuty w lekko osolonej wodzie. Następnie od razu przekładamy je do zimnej wody, aby zachowały piękny, zielony kolor i jędrność. Po chwili osuszamy i kroimy na mniejsze kawałki albo zostawiamy w dłuższych fragmentach. Szpinak płuczemy i delikatnie osuszamy. Ogórki kroimy w cienkie plasterki lub półplasterki, rzodkiewki w cienkie talarki, a truskawki w plasterki albo ćwiartki. Mozzarellę odsączamy i rwiemy na mniejsze kawałki Przygotowujemy winegret. W miseczce łączymy ocet z kurdybanku, oliwę, miód akacjowy, granulowany czosnek, sól i świeżo mielony pieprz. Całość energicznie mieszamy, aż składniki połączą się w lekki, błyszczący sos. Na dużym talerzu układamy młody szpinak, szparagi, ogórki, rzodkiewki i truskawki. Dodajemy kawałki mozzarelli oraz kwiaty szczypiorku, którymi dekorujemy sałatkę tuż przed podaniem. Na końcu polewamy całość winegretem kurdybankowym. Podajemy od razu, najlepiej wtedy, gdy warzywa są jeszcze świeże i chrupiące, a truskawki nadają całości lekkiej, wiosennej słodyczy.

Reklama

Ocet z kurdybanku w tej sałatce jest tylko współczesnym przypomnieniem znacznie starszej historii tej rośliny. W kuchni staropolskiej kurdybanek miał zastosowanie bardzo praktyczne. Zanim chmiel na dobre zdominował browarnictwo, dodawano go do piwa, aby poprawić jego trwałość i smak. Nadawał trunkowi lekką goryczkę, pomagał go klarować i chronił przed szybkim kwaśnieniem. W czasach, gdy nie znano lodówek, a warzenie piwa bywało sztuką dość ryzykowną, takie zioło było na wagę złota. Kurdybanek przydawał się także w kuchni mięsnej. Zastępował pieprz, który przez długi czas pozostawał przyprawą drogą i dostępną głównie dla najzamożniejszych. Doprawiano nim pieczenie, dziczyznę i tłuste polewki. Pasował do kuchni sarmackiej, ciężkiej, mięsnej i obficie kraszonej tłuszczem. Jego gorzkawe związki wspierały trawienie, więc można powiedzieć, że robił to, czego od dobrej przyprawy oczekiwano najbardziej: dodawał smaku i pomagał przetrwać ucztę. Podobno Jan III Sobieski miał kazać podawać kurdybanek swoim wojskom przed bitwą pod Wiedniem, wierząc, że roślina wzmocni żołnierzy i ochroni ich przed chorobami. Ile w tym prawdy, trudno rozstrzygnąć, ale sama opowieść dobrze pokazuje, jak wielką rangę przypisywano dawniej tej niepozornej roślinie.

dr Izabela Chudzyńska
etnolog, antropolog jedzenia

Reklama

Fot. Piotr Chudzyński

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości