Reklama

Przenieść „Pszczółki” do Galerii Miodowa, a i tak... dobrego rozwiązania nie będzie

11/10/2020 18:34

O konflikcie właścicieli garaży za murem cmentarza przy ul. Łukasiewicza na osiedlu Skarpa pisaliśmy już dwukrotnie. Najpierw zgłosili temat ci, którzy swoje garaże mają wzdłuż drogi tuż za bramą cmentarza, potem. Gdy otwarto drugą drogę, powstały cztery rzędy prywatnych garaży. Między dwoma rzędami są dwie drogi, nie da się ukryć - w kiepskim stanie. Dziura na dziurze, a w efekcie popękane ściany garaży. Ktoś kiedyś wymyślił, że jedna z dróg, ta bliżej cmentarza, do której był łatwiejszy dojazd śmieciarek, zostanie zablokowana słupkami.

Wtedy po raz pierwszy do redakcji zgłosił się jeden z właścicieli garaży. Spotkaliśmy się przy ul. Bartniczej, by możliwie najlepiej ocenić, czy zablokowanie jednej z dróg słupkami to była dobra decyzja władz miasta.
Nasz czytelnik wyjaśniał, że to nie jest dobre rozwiązanie. – Nie rozumiem, dlaczego jedna droga jest zamknięta, a druga otwarta. Tą naszą, bliżej cmentarza, jeżdżą śmieciarki, ciężkie samochody, które mają problemy z zawróceniem po zabraniu odpadów. Znacznie łatwiej byłoby, gdyby wjechali w tę drugą drogę, ale niestety ta druga jest zablokowana słupkami. Na dodatek u szczytu drogi jest świetlica osiedlowa dla dzieci, z budynku często wybiegają dzieci i nie da się ukryć, że jest niebezpiecznie. Nie rozumiemy, skąd taka dziwna decyzja, dlaczego tylko w naszych garażach mają pękać ściany, powinny być otwarte obydwa dojazdy – tłumaczył.

Więcej w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości