Reklama

Powstaną domy składowe

20/05/2004 12:29
Rynek zbóż w Polsce czeka rewolucja. Znany od kilku lat system interwencyjnego skupu zbóż zastąpią Centra Interwencji, które będą działać od listopada do końca maja. Na sprzedaż zboża z dopłatą będą mogli liczyć jedynie ci rolnicy, którzy jednorazowo wyprodukują minimum 80 ton jednego gatunku zboża (tona pszenicy, jęczmienia i kukurydzy - bo tylko te zboża będa skupowane w centrach - ma kosztować około 101,3 euro). A co z pozostałymi producentami?
W dalszym ciągu działać będą lokalne skupy, oferujące zapłatę za zboże bez dopłaty. Wiele takich podmiotów pojawiło się w naszym kraju w latach 90-tych, nie wszystkie działały na uczciwych zasadach. Być może teraz ponownie pojawią się hochsztaplerzy, którzy wezmą zboże, a potem za nie nie zapłacą. Niestety, zabraknie weryfikacji podmiotów skupowych, którą stanowiło kiedyś przyznanie przez bank podmiotowi gospodarczemu kredytu preferencyjnego na skup zboża
Pewną gwarancją uczciwej transakcji może stać się modna w USA, a znana w Polsce już w okresie międzywojnia, idea tzw. domów składowych. Będzie można z nich skorzystać, jesli nie uda się sprzedać zboża na wolnym rynku: - Rolnik, po uprzedniej wycenie zboża (ocenie jego jakości i ilości), będzie mógł je oddać na składowanie do domu składowego. Dostanie dowód składowy, który jest papierem wartościowym. Dowód składowy jest dwuczęściowy, składa się z rewersu na zlecenie (potwierdzenie składu) i warrantu (dowodu zastawniczego), jest rodzajem weksla. Zboże jest w domu składowym zastawione, rolnik może je sprzedać, ale może też uzyskać kredyt w tzw. bank domicylowym – w naszym przypadku jest to BGŻ. Bank udzielając kredytu, staje się właścicielem zboża - dostaje warrant, czyli dowód zastawniczy. Dom składowy oddaje zboże wówczas, gdy trafią do niego równocześnie rewers i warrant. znajdujące się w domu składowym zboże jest ubezpieczone - wyjaśnia Marek Siałkowski, dyrektor oddziału firmy Elewarr w Proboszczewicach, który posiada już certyfikat umożliwiający powstanie domu składowego na 5 tys. ton zbóż.
Taką samą działalność w regionie płockim prowadzić też będzie, już po drugi rok, firma Silopol w Płocku-Radziwiu: - W tym roku na dom składowy przeznaczymy powierzchnię do 5 tys. ton. Robimy to w interesie rolników, ale o tym, czy rolnicy będą zainteresowani magazynowaniem zboża w domu składowym, przekonamy się dopiero w czasie żniw. Działalność tę prowadzimy w interesie rolników, którzy nie posiadają dużego areału gospodarstwa – mówi Jolanta Olszewska.
Zezwolenia na prowadzenie domu składowego wydaje Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, które wraz z Inspekcją Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych (IJHARS) jest uprawnione do kontroli tych magazynów. Domy składowe tworzą Izbę Domów Składowych, a ta z kolei zajmuje się tworzeniem funduszu gwarancyjnego.
Za składowanie zboża w domu składowym trzeba będzie zapłacić. Przyjęcie partii zboża do 2 tys. ton kosztuje 7 zł. Składowanie 1 tony przez miesiąc (w okresie od 1 do 4 miesięcy) to 6 zł, a od 2 tys. ton – 5,5 zł. Składowanie za piąty miesiąc kosztuje 5,5 zł, a od 2 tys. ton – 5 zł, za szósty i kolejne miesiące – 5 zł za tonę, od 2 tys. ton – 4,50 zł. Płaci się również za wydanie zboża – 7 zł za tonę i od 2 tys. ton - też 7 zł. Zboże będzie można też suszyć – 6,5 zł za tonę (kukurydza, rzepak), od 2 tys. ton – też 6,5 zł; suszenie pozostałych zbóż kosztuje 5,5 zł za tonę.
Rolnicy korzystający z domów składowych będą mieli prawo oddać je do Centrów Interwencyjnych. Być może za pośrednictwem domów składowych uda się skojarzyć rolników, którzy wspólnie posiadać będą wspomniane już 80 ton zboża.
(eg)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości