Reklama

Powódź nam nie grozi?

08/03/2006 10:38
Ostatnie dane stanu poziomu Wisły na terenie powiatu płockiego z poniedziałku 6 marca nie są niepokojące. W Kępie Polskiej odnotowano stan wody na poziomie 373 cm (stan alarmowy 450 cm), a w Wyszogrodzie 379 cm (stan alarmowy 550 cm). Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podaje również, że w najbliższych dniach nie nastąpi gwałtowne ocieplenie. Dzięki temu wizja powodzi nie jest tak niepokojąca. Specjaliści twierdzą jednak, że dopóki lód pokrywa rzekę, nie możemy spać do końca spokojnie. Miejskie Centrum Zarządzania Kryzysowego nadzoruje Wisłę w granicach administracyjnych Płocka, czyli od Borowiczek do wysokości szpitala wojewódzkiego. Prawy brzeg do ujścia rzeki Słupianki i Rosicy jest naturalny. Lewy, włącznie z bramą przeciwpowodziową (służącą ochronie osiedla Radziwie) jest obwałowany.
– Wały przeciwpowodziowe zapewniają bezpieczeństwo mieszkańcom Radziwia i Borowiczek do tzw. wody stuletniej. Stan techniczny wałów nie jest zły. Po powodzi z 1982 roku mają wzmocnioną konstrukcję, posiadają odsadzki od strony nawodnej, mają też stosunkowo dużą podstawę. Dodatkowo w newralgicznych miejscach wzmacniane są geowłókniną, która służy do odfiltrowywania wód opadowych – tłumaczy Jan Siodłak, kierownik Oddziału Zarządzania Kryzysowego.
Wisła przez 24 godziny monitorowana jest przez centrum zarządzania. Informacje zbierane są z trzech wodowskazów.
– Aktualny stan rzeki na wysokości Płocka jest stabilny. Wahania poziomu wody są niewielkie i można powiedzieć, że mamy wodę o stanie średnim. Przepływy w zbiorniku wodnym wahają się w granicach 700-800 metrów sześciennych na sekundę. Pokrywa lodowa przez ostanie dni powiększyła się i wynosi 43-45 centymetrów. Poziom wody w odniesieniu do stanu ostrzegawczego jest niższy o 70 centymetrów – relacjonował w ubiegły piątek Jan Siodłak, dodając, że zagrożenie powodziowe może wystąpić w Płocku dopiero wtedy, gdy na terenie całego kraju nastąpi gwałtowne ocieplenie.
– Będą wtedy podwyższone stany wody na Wiśle. W sytuacji wystąpienia zwiększonych przepływów, do częstszego patrolowania stanu wałów przeciwpowodziowych wykorzystywać będziemy również straż miejską – dowiedzieliśmy się w centrum.
Z informacji przesyłanych do MCZK przez instytut meteorologiczny, do piątku pogoda nie ulegnie zmianie. W nocy mróz, w dzień temperatury dodatnie. Jest to sytuacja idealna, tym bardziej, że występuje w całym kraju. Dodatkowo na południu Polski utrzymują się minusowe temperatury, a w Zatoce Gdańskiej dodatnie. Gwarantuje to spokojny spływ rzek, bo nawet jeśli tworzy się kra, to swobodnie spływa do morza.
– Jeśli temperatura otoczenia będzie łagodnie wzrastać, to praktycznie zagrożeń żadnych nie ma. Gdyby natomiast nastąpiło gwałtowne ocieplenie, to nie wykluczam, że należałoby w ochronie przeciwpowodziowej wykorzystać lodołamacze do utworzenia na Wiśle od Płocka do Włocławka rynny, która służyłaby do przepuszczenia spływającej kry – twierdzi Jan Siodłak.
Alarm pod Duninowem
7 lodołamaczy już od grudnia stoi w pogotowiu przy tamie we Włocławku. Znikną pod koniec marca. Skończy się wtedy coroczny dyżur lodołamaczy. Do tej pory wykorzystane były tylko raz.
- Na początek posłużyły do zapięcia przegrody śluzowej. Potem po krótkiej odwilży przyszły potężne mrozy. Na odcinku od Popłacina do Starego Duninowa pojawiły się niebezpieczne podbitki śryżowo-lodowe nachodzące na stały lód. W Płocku niebezpiecznie piętrzyła się wtedy woda. Lodołamacze musiały wkroczyć do akcji. Udało się udrożnić rzekę – tłumaczy Janusz Flaszyński, kierownik włocławskiego Inspektoratu Zarządu Głównego Gospodarki Wodnej.
Kiedy wolno płynące rzeki zamarzają, tworzy się na nich pokrywa lodowa. Proces ten nie przebiega jednakowo na całej długości rzeki. W pewnych odcinkach rzeką płynie śryż (jest to etap zamarzania rzeki, jakby płynący lód).
Kiedy śryż dopływa do istniejącej stałej warstwy, tworzą się lokalne podpiętrzenia tzw. podbitki. Wygląda to jakby nachodziły na siebie kolejne warstwy lodu. Są niebezpieczne, zarówno w przypadku zamarzania rzeki, jak i jej rozmarzania. Podnoszą stan wody. Jedynym ratunkiem i zabezpieczeniem przed groźnym podnoszeniem się stanu wód jest w tym momencie interwencja lodołamaczy.
– Zjawiska lodowe na rzece stanowią zawsze zagrożenie – ostrzega Janusz Flaszyński. Pełne bezpieczeństwo gwarantuje dopiero całkowite zniknięcie lodu z rzeki. Zarząd Główny Gospodarki Wodnej ma swoje stanowiska kontrolne w Płocku przed bramą przeciwpowodziową i w rejonie nowego mostu. – Wykryliśmy także i tutaj istniejące podbitki- zaznacza Janusz Flaszyński.
W sytuacji ewentualnego spiętrzania się spływającego lodu, lub w momencie kiedy będzie wystarczająca ilość wody w korycie, lodołamacze mogą być wykorzystane w akcji przeciwlodowej.
Powódź podtopowa
Stan na rzece Wiśle i sytuację powodziową obserwuje na bieżąco także zarząd powiatu płockiego. Gminy powodziowe położone wzdłuż Wisły to m.in. Wyszogród, Mała Wieś, Bodzanów, Słubice, Słupno, Gąbin i Nowy Duninów.
– W związku z obfitymi opadami śniegu poziom wody w Wiśle w stosunku do stycznia nieznacznie się podwyższył, lecz nadal układa się poniżej stanów ostrzegawczych. Każdego dnia prowadzone są odczyty. Od 20 lutego odnotowaliśmy przybór wody, a od 26 lutego jej spadek – informuje Marek Kołodziejak, dyrektor Wydziału Zarządzania Kryzysowego w starostwie powiatowym. Zaznacza też, że gdyby Wisła była uregulowana i działałaby na niej żegluga, rzeka byłaby bardziej przewidywalna.
Aktualnie na większości rzek w kraju występują zjawiska lodowe. Ich występowanie i spływ kry nadal może powodować utrudniony spływ wody, szczególnie płytkich rzek, potoków i zbiorników wodnych. W związku z tym utrzymuje się zagrożenie powstania zatorów lodowych i związanych z tym podpiętrzęń.
Również Marek Kołodziejak jest przekonany, że dopóki nie pojawi się gwałtowane ocieplenie, mieszkający nad Wisłą mogą spać spokojnie. – Wystosowaliśmy jednak do gmin nadwiślańskich powiatu płockiego apel przypominający o konieczności przygotowywania sprzętu i ludzi na wypadek powodzi – dodaje.
Starostwo bierze pod uwagę nie tylko Wisłę, ale też jej dopływy i inne rzeki. Pokrycie lodowe na wszystkich rzekach w powiecie płockim wynosi 100%. W Duninowie warstwa sięga 44 cm. Wydawałoby się, że to dużo. Nie radzimy jednak chodzić po skutej lodem rzece. W każdym miejscu grubość lodu uwarunkowana jest płynącym pod spodem nurtem rzeki.
Choć specjaliści uspokajają, że praktycznie na razie nic nie grozi, licho jednak nie śpi. Korzystna pogoda może się utrzymać w kraju. Nie wiadomo jednak czy nie ociepli się np. na Białorusi. Wtedy gwarantowany jest podniesiony stan wód na Bugu, a poprzez dopływy również na Wiśle.
Druga sprawa to powódź podtopowa. – Nie wszędzie ziemia jest w stanie przyjąć wodę roztopową. Nagle stan wody może podnieść się również w małych rzeczkach m.in. dopływach Wisły. Woda może zacząć rozlewać się za wałami, podtapiane będą pola – ostrzega Marek Kołodziejak.
Wysoka woda na takich rzeczkach kontrolowana jest przez przepływy wlotowe. Zagrożenie powodziowe może jednak wystąpić na brzegach Motławy i Słupianki.
Instytucje związane z zarządzaniem kryzysowym na terenie naszego powiatu ściśle współpracują ze sobą i wymieniają w miarę potrzeb informacje. W przypadku zagrożeń powodziowych w dużej mierze swoją pracę opierają na danych z Instytutu Meteorologii.
Rękę na pulsie trzymają też ratownicy z Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego w Płocku. – Nawet skuta lodem woda zawsze jest zdradliwa. Chcemy być na wszelki wypadek przygotowani do powodzi, choć nie chcemy mieć powtórki z rozrywki – zaznacza Zbysław Kuś, szef płockiego WOPR-u. 20 ratowników zostało przeszkolonych z ratownictwa lodowego. Jest to grupa szybkiego reagowania, która będzie wykorzystywana w sytuacjach kryzysowych. Ratownicy przeszli treningi na Zalewie Zegrzyńskim. Miejmy nadzieję, że swoich nowych umiejętności nie będą musieli testować w praktyce.

Blanka Stanuszkiewicz
fot. Teresa Radwańska-Justyńska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości