Czteroletni Kubuś Wincenciak z Nowego Gulczewa potrzebuje naszej pomocy! Trwa zbiórka na kontynuację specjalistycznego leczenia immunoglobulinami, by chłopczyk mógł całkowicie powrócić do zdrowia.
Kubuś urodził się jako zdrowy chłopczyk. Rozwijał się prawidłowo. Uwielbiał malować, budować z klocków, oglądać książeczki i bawić się z dziećmi. W wieku 2,5 lat w krótkim odstępie czasu przeszedł dwie trzydniowe infekcje górnych dróg oddechowych z bardzo wysoką gorączką, w wyniku których z dnia na dzień zaczął się dziwnie zachowywać. Nie chciał z nikim rozmawiać, bawić się, przytulać się, wychodzić na dwór, stał się bardzo drażliwy, smutny, nerwowy, płaczliwy. Pojawiły się zaburzenia lękowe, problemy ze snem, zachowania opozycyjno-buntownicze, tiki i zaburzenia mowy.
Szukając przyczyny, rodzice wykonali bardzo wiele drogich, specjalistycznych badań zarówno w Polsce, jak i za granicą. Po długiej drodze poszukiwań trafili na neurologa, który wysunął podejrzenie autoimmunologicznego zapalenia mózgu. Zlecone przez niego badania potwierdziły diagnozę. Kubuś wskutek przebytych infekcji zachorował na zapalenia mózgu i rdzenia kręgowego. Toczące się w jego organizmie infekcje powodują, że układ odpornościowy jest bardzo osłabiony i każda nawet najmniejsza infekcja sprawia, że patogeny atakują układ nerwowy. By zatrzymać proces zapalny i cofnąć powstałe wskutek choroby zmiany, musi być zastosowane leczenie immunoglobulinami.
- Jesteśmy zmuszeni kontynuować leczenie prywatnie, a koszt takiego leczenia to około 75000 zł! Do tego dochodzą koszty dojazdu, zakwaterowania, leki, suplementy, konieczność drogich badań kontrolnych i specjalna dieta przeciwzapalna. Musimy działać szybko. Kolejną dawkę leku Kubuś powinien dostać za 1,5 tygodnia. Zostało nam bardzo mało czasu, a nadal nie mamy takiej sumy… Leczenie uzależnione jest od wpłaty pełnej kwoty. Niestety samodzielnie nie jesteśmy w stanie opłacić leczenia – przekracza to nasze możliwości. Błagamy więc o pomoc, aby nasz syn mógł wyzdrowieć. Z góry dziękujemy za okazane serce! - piszą rodzice Kubusia.
Zbiórkę można wspomóc pod adresem:
(l.)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze