Dyżurny sierpeckiej policji zapobiegł samobójstwu kobiety. W telefonicznej rozmowie przekonał ją, by tego nie robiła i wysłał na miejsce pomoc. - Wczoraj po południu na telefon alarmowy Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu zatelefonowała zapłakana młoda kobieta, prosząc o numer telefonu zaufania, gdyż życie nie miało dla niej sensu. Gdy tylko otrzymała numer telefonu, rozłączyła się. Jednak po chwili ponownie zadzwoniła informując, że chce jedynie porozmawiać z osobą zaufaną, gdyż ma myśli samobójcze i chce odebrać sobie życie - Relacjonuje oficer prasowy sierpeckiej policji asp. Krzysztof Kosiorek. - Dyżurny mając świadomość, że kobieta potrzebuje pomocy, kontynuował rozmowę. Młoda osoba nie chciała podać ani swojego nazwiska, ani miejsca zamieszkania, a powodem takiego stanu psychicznego kobiety okazały się problemy rodzinne. W trakcie prowadzonej rozmowy, pomocnik dyżurnego zaczął ustalać miejsce zamieszkania kobiety. Jak się okazało mieszkała na terenie powiatu rypińskiego. O wszystkim poinformowano dyżurnego sąsiedniej jednostki policji, który na miejsce skierował patrol interwencyjny. Dyżurny sierpeckiej komendy przez ponad godzinę kontynuował rozmowę z kobietą, do czasu aż ta poinformowała, że ktoś dzwoni do drzwi. Okazało się, że pomoc dotarła na czas, gdyż do drzwi kobiety zapukali właśnie rypińscy policjanci. Uspokojona kobieta pozostała pod opieką swojego męża.
(jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze