Mieszkanka Radziwia skarży się na policjantów, którzy mieli wtargnąć na jej posesję i bez powodu spryskać ją gazem łzawiącym. Po policyjnej interwencji kobieta trafiła do szpitala. Cała historia miała wydarzyć się w środę, 23 lipca, przy ul. Tartacznej w Radziwiu. – Przez płot mojej posesji przeskoczył policjant i zaczął pryskać gazem na mnie i mojego psa. Towarzyszyła mu jakaś kobieta, chyba policjantka. Nie wiem, dlaczego tak się zachowali, nie chcieli mi nic wytłumaczyć – żali się pani Jadwiga. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze