Reklama

Po latach sprawa ogródków przy ul. Sienkiewicza 13, 15 i 17 nadal bulwersuje. Miało być przepięknie…

11/07/2021 18:55

W 2019 roku zareagowaliśmy na prośbę mieszkańców budynków wielorodzinnych przy ul. Sienkiewicza 13, 15 i 17. Wówczas buldożery przysłane przez MZGM TBS Płock zniszczyły przydomowe ogródki. Ludzie przez kilkadziesiąt lat sadzili rośliny, drzewa, krzewy, potem to wszystko zostało wykarczowane. A teraz nie ma już zejść z mieszkań, nie ma ogrodzeń, są jedynie zniszczone trawniki, rozjeżdżone przez parkujące samochody, uniemożliwiające korzystanie z chodników. A miało być przepięknie, obiecywał prezes Arkadiusz Kochanowicz. Z tych obietnic nie pozostało zbyt wiele.

Dokładnie dwa lata temu, w połowie lipca 2019 roku na łamach Tygodnika Płockiego prezes MZGM TBS Arkadiusz Kochanowicz uspokajał mieszkańców, że w związku z koniecznością przebudowy ul. Stanisława Stommy zachodzi konieczność uporządkowania przestrzeni na terenie graniczącym z budynkami przy ul. Sienkiewicza 13abc, 15 abc i 17abc.
Prezes obiecywał, że na zlecenie właściciela terenu i budynków, czyli gminy Płock, zostaną wykonane prace polegające na zabezpieczeniu wejść balkonowych oraz uporządkowanie terenów zielonych przyległych do budynków. Te ostatnie będą polegać na likwidacji istniejących naniesień, czyli tarasów, schodów, ogrodzeń, chodników, wiat i tym podobnych. „Istniejące  obecnie ogrodzenia są zrobione w sposób chaotyczny, co ma niewiele wspólnego z ładem estetycznym” - wyjaśniał prezes z piśmie do redakcji.
I zapewniał, że jest już projekt zagospodarowania terenów przyległych do ul. St. Stommy, który absolutnie nie przewiduje likwidacji większości istniejących nasadzeń trwałych, czyli drzew i krzewów. Zapowiadał także, że na pewno obecne tereny zielone nie zostaną zamienione w parkingi, czego bardzo obawiali się mieszkańcy.
Likwidacja pierwszego ogródka nie wzbudziła zbyt wielkich emocji, bo pracownicy zostawili na działce wszystkie drzewa, w tym piękną starą brzozę i srebrne świerki. Wyrównano teren działki, wykarczowano resztki krzewów i przygotowano do posiania trawy.
Potem firma realizująca projekt wzięła się za tarasy za budynkiem pod nr 15. Tu mieszkańcy dobudowali sobie zejścia z mieszkań na działeczki i to one stały się łupem buldożerów, które wjechały na przydomowe oazy zieleni. Słychać było huk, w powietrzu unosił się kurz.
Lokatorzy dziwili się, dlaczego wyburzanie nie było konsultowane z mieszkańcami, którzy od kilkudziesięciu lat dbali o swoje ogródki, płacili podatki za użytkowanie terenu. Pytali dlaczego wszystko jest niszczone, komu szkodziły stare, piękne drzewa, wypuszczające pąki róże, krzewy i inne nasadzenia.

Więcej o sprawie w kolejnym wydaniu Tygodnika Płockiego.

Reklama

Jol.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zwolej - niezalogowany 2022-06-25 18:44:20

    Te kamienice to obecnie siedlisko największej patologi w Płocku

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości