Reklama

Płocki Kalejdoskop “Kamerą i Literą” - Setka dzieci czeka na rodzinę

22/05/2003 14:37
Od kilku lat samorządy we współpracy w placówkami opiekuńczo - adopcyjnymi prowadzą działania w kierunku pozyskiwania jak największej liczby rodzin zastępczych. W ten sposób dzieci, których rodzice mają ograniczone prawa rodzicielskie lub są ich pozbawieni, mają szansę by dorastać w warunkach zbliżonych jak najbardziej do tych, które powinna zagwarantować rodzina biologiczna.Dlaczego ta forma opieki jest tak bardzo potrzebna? O tym rozmawialiśmy w kolejnym programie z cyklu Płocki Kalejdoskop “Kamerą i Literą. Do udziału w programie zaprosiliśmy Annę Borkowską, dyrektor Ośrodka Adopcyjno - Opiekuńczego w Płocku i Romę Manistę zastępcę dyrektora Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Płocku. Program poprowadziły Jolanta Głowacka (Tele Top) i Teresa Radwańska (Tygodnik Płocki). Jolanta Głowacka. Zanim przejdziemy do szczegółów, wyjaśnijmy na czym polega różnica pomiędzy rodziną zastępczą, a rodziną adopcyjną. Anna Borkowska. Ma pani rację, że są tu duże wątpliwości. Każdy wie na czym polega adopcja. Zjawisko adopcji jest dość szeroko znane. Natomiast pojęcie rodziny zastępczej jest jak jakaś mgławica. Wiadomo, że ktoś ma komuś zastępować rodziców, ale niekoniecznie wiadomo kto i komu. A różnice między rodzinami zastępczymi a adopcyjnymi są zasadnicze. Jeżeli ktoś adoptuje dziecko, to rodzina ma dalej tak funkcjonować jakby dziecko to przyszło w sposób naturalny na świat w tej rodzice. Czyli dziecko ma wszystkie prawne przywileje i obowiązki wynikające z rodzicielstwa. Jest to rodzina, która ma funkcjonować jak najlepiej, ale w sposób samodzielny. Teresa Radwańska. Nieco inaczej te relacje wyglądają w rodzinie zastępczej. AB. Przede wszystkim do rodzin zastępczych można dać takie dzieci, których rodzice mają ograniczone przez są prawa. Nie zawsze musi być tak, że rodzice są pozbawieni lub zrzekli się praw do opieki nad dzieckiem. Może to być częściowe ograniczenie. W przypadku rodzin zastępczych nie ma zerwania więzi z naturalną rodziną. Takie dzieci mogą być umieszczone w rodzinie zastępczej, zachowują swoje nazwisko. Są to różnice prawne. Ale nad tym wszystkim jest podstawowa zbieżność. Wszystkim tym dzieciom bez względu na to czy, są adoptowane, czy mają być przyjęte do rodziny zastępczej potrzeba przede wszystkim miłości, rodziny, własnego domu a nie funkcjonowania w grupie. I o to się staramy. Tych różnic jest wiele. Warto wspomnieć o tym, że rodzina adopcyjna musi być samowystarczalna także pod względem finansowym, a rodziny zastępcze otrzymują w tym zakresie wsparcie. TR. Do szczegółów związanych z pomocą prawną, psychologiczną i właśnie finansową gwarantowaną rodzinom zastępczym, za chwilę wrócimy. Proszę powiedzieć, kto może pełnić funkcję rodziny zastępczej. Roma Manista. Musi to być rodzina, zgodnie z nazwą lub osoba samotna, która daje rękojmię właściwego wykonywania wszystkich wynikających z tego obowiązków rodzicielskich. Musi posiadać jakieś zasoby mieszkaniowe, jakieś dochody. Ponieważ środki finansowe przyznawane przez Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej dla każdego dziecka przebywającego w rodzinie zastępczej są na częściowe pokrycie utrzymania. Zanim rodzina zostanie zakwalifikowana do pełnienia takiej roli, musi przejść szkolenie w Ośrodku Adopcyjno - Opiekuńczym. W tym wszystkim najważniejsze jest przekonanie i sama chęć zostania rodziną zastępczą. TR. Ile dzieci czeka w Płocku na takich rodziców? RM. W Płocku na takich rodziców, którzy zdecydują się w zastępstwie rodziców biologicznych pełnić rolę rodziny zastępczej czeka sto dziesięć dzieci. TR. Trzeba pamiętać tu nie tylko o aspekcie prawnym, ale także społecznym. Zanim dziecko zacznie przebywać w rodzinie zastępczej, obydwie strony są w odpowiedni sposób przygotowywane. Nie jest to prosta sprawa. Jak wygląda przygotowanie rodziny? AB. Szkolenie odbywa się w Ośrodku Adopcyjno - Opiekuńczym i kiedy przychodzą do nas kandydaci, staram się wczuć w ich rolę. I nie jest to łatwe zadanie. To my oceniamy osoby, oczywiście nie personalnie, i staram się wtedy pomyśleć o tym, co czuje osoba siedząca po drugiej stronie biurka, zastanawiająca się czy będzie zakwalifikowana czy też nie. To jest trudne zadanie. TR. Na ile prawidłowo, podczas pierwszej rozmowy można ocenić taką rodzinę, osobę, która chce pełnić rolę rodziny zastępczej? AB. Nie jest to możliwe do końca, bo gdyby można było do końca poznać każdego człowieka, to wszystkie małżeństwa byłyby szczęśliwe, nie toczyłyby się sprawy rozwodowe i byłoby znacznie mniej tragedii niż jest. Dlaczego mówię o wczuciu się drugiej osoby? Ponieważ trudno jest zaprezentować się tak, aby przekonać kogoś, że można pełnić rolę rodziny zastępczej. My nie jesteśmy po to, aby ludziom, którzy zdecydują się utrudniać życie. Ale my ponosimy odpowiedzialność. Możemy być ryzykantami we własnym życiu. W przypadku rodzin zastępczych muszę minimalizować ryzyko, któremu poddaję dziecko. Bo one i tak już przeżywały tragedię, skoro zostały pozbawione opieki rodziców. TR. Kiedy wiadomo jest, że dana rodzina, czy osoba może zająć się dzieckiem? AB. Do tego potrzebna jest olbrzymia praca. TR. Czy ona polega tylko na ocenianiu? AB. Częściowo tak, ale oczywiście nie tylko. Oprócz tego służymy wiedzą, pomocą, aby jak najlepiej przygotować się do zastępczego rodzicielstwa. Bo chcemy, by te rodziny funkcjonowały w sposób jak najbardziej podobny do rodziny naturalnej. Ale to nie jest identyczne. Każdy z nas ma swoje koszmary, które czasem nie dają spać. I te dzieci także mają swoje lęki, zapisy w psychice co trzeba zrozumieć. Trzeba umieć pomóc mniej się bać. Dzieci muszą zyskać poczucie pewności, że dom jest miejscem, z którego nikt już nigdy więcej ich nie zabierze. TR. Czego mogą spodziewać się kandydaci, którzy chcą pełnić funkcję rodziny zastępczej? AB. Na pewno tego, że ze względu na dobro dzieci są oceniani. Ale także tego, że dostarczymy tyle wiedzy ile posiadamy, aby pomóc rodzinie w dobrym funkcjonowaniu z dziećmi. JG. Jakie mogą być formy rodziny zastępczej? RM. Mogą to być rodziny zastępcze spokrewnione i niespokrewnione. Trzeci rodzaj, to rodzina, która pełni funkcję pogotowia opiekuńczego. Aktualnie na terenie miasta posiadamy sto trzydzieści pięć rodzin spokrewnionych, w których zostało umieszczonych sto siedemdziesiąt troje dzieci. Natomiast niespokrewnionych rodzin mamy tylko dziewięć, tu umieszczono jedenaścioro dzieci. Ubolewamy nad tak małą liczba rodzin niespokrewnionych, ponieważ chcielibyśmy mieć ich trochę więcej. Funkcję pogotowia opiekuńczego pełnią dwie rodziny. Tam pobyt dziecka jest bardzo krótki. ustaliliśmy, że będą tu trafiały niemowlaki pozostawiane w szpitalach. Takich dzieci było dwanaścioro. W tej chwili pozostało nam już tylko czworo. Pozostałe zostały zaadoptowane. Obecnie oczekujemy na zgłaszanie się kolejnych, niespokrewnionych rodzin zastępczych, w których moglibyśmy umieścić kolejne dzieci przebywające w placówkach. Rodzinna opieka jest z pewnością inna. Różnice te widzimy na przykładzie usamodzielniania dzieci z placówek i rodzinnych domów dziecka. Między innymi z tego powodu apelujemy, by zgłaszały się rodziny, które chciałyby pełnić funkcję rodzin zastępczych Bo ta forma opieki jest ze względu na dzieci jak najbardziej pożądana. JG. Czy nadal największe szanse na adopcję mają dzieci małe kilku lub kilkunastomiesięczne? AB. Są stereotypy, jeżeli chodzi o to, kogo rodziny chcą adoptować, na kogo czekają. Ale one się zmieniają. Były takie czasy, że najwięcej osób czekało na malutkie dzieci. Chcieli przeżyć rodzicielstwo od początku. Są takie sytuacje, że ludzie chcą adoptować dziecko kilkuletnie. Najwięcej osób marzy o dziewczynkach. Ale dajemy rodziny adopcyjne i chłopcom i dziewczynkom. Kilka rzeczy zmienia się na dobre np. to, że ludzie są w stanie bardziej otwarcie zaakceptować dzieci starsze. Jeszcze kilka lat temu, gdy mówiłam o dziecku cztero, pięcioletnim słyszałam, że jest to duże dziecko. Teraz już nie jest ewenementem, że znajdujemy dom dziecku w wieku szkolnym. I to jest wielki sukces. TR. Wróćmy jeszcze do pomocy finansowej. Taka jest zapewniona dla osób, które mogą pełnić funkcję rodziny zastępczej. RM. Rodzina spokrewniona dostaje troszkę mniej pieniążków niż rodzina niespokrewniona. W przypadku rodzin niespokrewnionych jest to kwota w granicach 810 zł na jedno dziecko. Jeżeli dziecko jest uprawnione do zasiłku pielęgnacyjnego, to kwota ta jest w granicach 1450 zł. W przypadku rodzin spokrewnionych, te kwoty są troszeczkę mniejsze. Ale szczegóły, osoby zainteresowane będą mogły uzyskać na miejscu u nas w placówce. TR. Często można spotkać się z takimi opiniami, że rodziny zastępcze to tak naprawdę tylko są po to, by brać pieniądze. AB. Takie opinie bardzo mnie złoszczą. Biorą pieniądze. Ale nie ma takiej ceny, którą się zapłaci za stworzenie domu. I nikt tu nie płaci za uczucie. Częściowo pomagamy w tym, aby zmniejszyć ciężar finansowy. Jeżeli ktoś ma potrzebę zawiści, niech ją kieruje w stronę innych osób, niż tych, którzy dbają o dzieci, zaprowadzają je do szkoły i wycierają im nosy, wreszcie dają uczucie Nie tylko świąteczne ale codzienne. JG. Przypomnijmy adresy i numery telefonów do placówek, w których osoby zainteresowane, chcące pełnić rolę rodziny zastępczej będą mogły uzyskać pełną informację. AB. Do Ośrodka Adopcyjno - Opiekuńczego zapraszamy przy ulicy Mościckiego 6, tel. 365-92-27. RM. Do Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej zapraszamy przy ulicy 3-Go Maja 18, II p. p. 207, tel. 262-58-15 lub przy ulicy Kolegialnej 47, II p, p. 205. zanotowała rad Zapraszamy na kolejne wydania programu z cyklu Płocki Kalejdoskop Kamerą i Literą, powstającego we współpracy redakcji Tygodnika Płockiego i Telewizji Tele Top. Na emisje telewizyjne zapraszamy w poniedziałek o godzinie 17.45. Pisemną relację z nagrania zamieszczamy we wtorkowym wydaniu Tygodnika Płockiego.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości