Reklama

Płock. Felieton - Jerzy Ogonowski. "Brać czy nie brać?"

Felieton Jerzy Ogonowski. Tygodnik Płocki

To oczywiście parafraza słynnego szekspirowskiego dylematu. W tym miejscu posłuży nam do zapoczątkowania dyskusji na topowy ostatnio temat programu SAFE.  Ustawa wdrażająca program przeszła procedurę parlamentarną i wkrótce trafi na biurko prezydenta. Co powinna zrobić głowa państwa? Jesteśmy świadkami tradycyjnego starcia w wojnie plemion. Puszczają nerwy, argumenty merytoryczne są wypierane przez epitety typu „zakute łby”… Spokojnie, państwo politycy! 

Zwolennicy opcji „brać” uzasadniają swoje stanowisko dwojako. Po pierwsze, niskimi kosztami kredytu, nieosiągalnymi na wolnym rynku, po drugie przeznaczeniem prawie w całości na zamówienia w polskich firmach zbrojeniowych. Mocne argumenty, trudno z nimi na pierwszy rzut oka polemizować, nie narażając się na porównania rodem z rycerskiego ekwipunku… A jednak coś tu zgrzyta. Jak to, bezpieczeństwo państwa i obywateli nie jest bezcenne? Oszczędności rzędu paru procent mają być argumentem nie do podważenia? 

Reklama

Wspieranie rodzimych firm to postawa godna uznania, patriotyzm gospodarczy i tak dalej… Jednak produkcja zbrojeniowa to nie działalność charytatywna. Trudno uciec od pytania, na co wydamy pieniądze w ramach takiego niewątpliwie szlachetnego gestu? Czy w razie potrzeby obronimy niepodległy byt naszej ojczyzny uzbrojeni w karabinki Grot, armatohaubice Krab i  przenośne przeciwlotnicze zestawy rakietowe Piorun? Z całym szacunkiem dla konstruktorów i producentów tych niewątpliwie udanych  wytworów polskiej myśli naukowo – technicznej, możliwości naszego przemysłu zbrojeniowego tylko w niewielkim stopniu spełniają wymagania współczesnego pola walki. 

Wystarczy zajrzeć do niezawodnej Wikipedii i sprawdzić, jakie wytwory oferuje potencjalnie największy beneficjent programu SAFE, Huta Stalowa Wola. Najbardziej zbliżony do dzisiejszych standardów produkcji zbrojeniowej model to wyrzutnia rakiet WR40 Langusta. Liczba 40 w nazwie to zasięg w kilometrach. Dla zestawów Patriot to 160 kilometrów, a Himars 300 kilometrów. A na dziś nasze największe bolączki to  obrona przeciwrakietowa i przeciwdronowa oraz możliwości ofensywne w tym zakresie. Wszystko, co kieruje się w stronę polskiej granicy, bez trudu ją przekracza i swobodnie hasa po naszym terytorium. I tę bolesną wyrwę w polskim systemie obronnym trzeba jak najszybciej załatać. Na to powinny być kierowane wszystkie możliwe środki z kredytów, a nie na walkę z bezrobociem na Podkarpaciu. Dotarło?

Reklama

I to by było na tyle, jeśli chodzi o mój występ w roli „eksperta od wojskowości”, a teraz ekonomia. Kto jest partnerem banku finansującego program SAFE, Unia czy państwo kredytowane? I w konsekwencji kogo będą ścigać w razie zaprzestania spłaty rat, Warszawę czy Brukselę?

 

* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości