To motyw przewodni niniejszego tekstu. Proszę zatem Szanownych Czytelników o pominięcie podczas lektury merytorycznej treści i skupienie się na stronie formalnej poniższych wywodów, czyli na argumentacji. Tekst zaczerpnąłem oczywiście z „najbardziej opiniotwórczego dziennika w kraju”. „Dużo wypadków na drogach? Zwiększyć mandaty! Bo przecież jasne jest, że każdy pirat drogowy nic innego nie robi, tylko zanim poczuje adrenalinę… przegląda dziennik ustaw z najnowszą wersją prawa o ruchu drogowym”. Początek obiecujący, ale… „to nie surowość kary, ale jej nieuchronność odstrasza”. Ooo! A gdyby tak za morderstwo ze szczególnym okrucieństwem kodeks przewidywał karę trzech miesięcy prac społecznie użytecznych? Czy nieuchronność nie sięgałaby stu procent? Mordercy sami by się zgłaszali do organów ścigania, by „odfajkować” karę i mieć święty spokój. A skuteczność?
A teraz przerywnik. Uwaga trochę małostkowa, ale… To pospolitość skrzeczy u Wyspiańskiego! Rzeczywistość zawsze brzmi krystalicznym i pełnym głosem, nawet gdy niesie treści sprzeczne z oczekiwaniami Pana Profesora…
Zatem do rzeczy! Jak ograniczyć liczbę aborcji? Narzędzia są znane (według Pana Profesora). Dostępność środków antykoncepcyjnych. Inwestycja w edukację seksualną,… w pomoc kobietom, by nawet w trudnych sytuacjach chciały urodzić,… w zmianę kulturową. To spójrzmy dwa akapity wyżej i skopiujmy argumenty autora cytowanej publikacji. Środki antykoncepcyjne leżą na półce przy kasie w każdym sklepie spożywczym. Kasjerka ma pytać każdego klienta, czy nie potrzebuje (częsta praktyka przy innych artykułach)? Młodzi ludzie nie wiedzą skąd się biorą dzieci. Niektórzy są jeszcze na etapie bociana… Zdecydowana większość „zabiegów” to kobiety samotne, albo w ekstremalnie trudnych sytuacjach życiowych (np. zagrożenie zmniejszeniem komfortu mieszkaniowego).
I „last but not least” (zna się te języki!), rola mężczyzny w podejmowaniu decyzji „w temacie”. Kobieta (moje ciało, mój wybór) kontra „prawicowa skrajność” (dziecko w macicy nie jest własnością kobiety… stąd państwo, rządzone najczęściej przez mężczyzn, ma prawo decydować o tym, co się z nim stanie). A od kiedy to własność jest przeszkodą dla dzisiejszych państw w decydowaniu o tym, co wolno z nią robić właścicielowi? Jakim piecem może ogrzewać własny dom? Które drzewo wyciąć ze swojej działki?
* Informujemy, że redakcja nie musi się utożsamiać z poglądami zawartymi w felietonach. W tym gatunku dziennikarskim ich autorzy wyrażają własne zdanie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze