Reklama

Płaczące fantomy, sala operacyjna i ambulans do dyspozycji. Collegium Medicum otwarte [FOTO]

Jeszcze niedawno oba budynki Collegium Medicum istniały tylko w marzeniach i na wizualizacjach. Dziś studenci kierunku lekarskiego Akademii Mazowieckiej mogą wykorzystywać do nauki blok operacyjny, ambulans czy pracownię pełną fantomów, które mrugają, płaczą i krwawią.

Kiedyś były stajenki, stały garaże… To już przeszłość, w którą wdarły się maszyny budowlane, aby powstało Collegium Medicum poszerzające uczelniany kompleks przy pl. Dąbrowskiego, w pobliżu wieży ciśnień.

W 2022 r. Akademia Mazowiecka otrzymała z Urzędu Miasta Płocka dofinansowanie w wysokości 1,2 mln zł na dokończenie budynku C. Jednocześnie uczelnia odkupiła od Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Płocku grunt pod budowę budynku D. Taki był początek przedsięwzięcia, które udało się doprowadzić do szczęśliwego finału.

Reklama

Z początku szacowano, że przyjdzie wydać ok. 25 mln zł. Uczelnia rozpoczęła realizację inwestycji w oparciu o środki własne pochodzące z obligacji otrzymanych od Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego w 2019 r.

– Pod koniec 2024 r. udało nam się pozyskać dodatkową dotację od MNiSW w wysokości 6,5 mln zł – mówił we wtorek prof. dr hab. n. med. Maciej Słodki podczas uroczystego otwarcia Collegium Medicum.

W kolejnym roku pozyskali z MNiSW następne 6,7 mln zł.

Do szczęśliwego końca…

Budynki trzeba było wyposażyć, w czym pomogła dotacja od miasta w wysokości 520 tys. zł. Dalsza modernizacja i doposażenie pochłonęły ponad 17,6 mln zł. Aby poradzić sobie z wydatkami uczelnia sięgnęła po środki unijne z Krajowego Planu Odbudowy (blisko 15 mln zł). Tak powstała baza do kształcenia studentów realizująca standardy na wysokim poziomie.

Reklama

– Wszystkie sale są połączone w jeden proces kształcenia klinicznego. Dlaczego jest to ważne? Bo to działa jak w każdym podmiocie leczniczym. Jak przychodzi pacjent zaczynamy od pierwszego kontaktu czy to stacjonarnie, w recepcji, w punkcie przyjęć, w SOR albo na zasadzie telewywiadu, teleporady. Następnie w oparciu o ten kontakt, zależnie od stanu pacjenta, następuje podjęcie ścieżki diagnostycznej, klinicznej, terapeutycznej – tłumaczyła dr hab. n. o zdr. Mariola Głowacka, prorektor ds. Collegium Medicum.

Reasumując, cała inwestycja wraz z wyposażeniem kosztowała ponad 42,7 mln zł, w tym Akademia Mazowiecka ze środków własnych dołożyła 14 mln zł. Rektor mocno podkreślał, że doprowadzenie tej inwestycji do końca jest efektem współpracy z samorządem lokalnym, także z MNiSW. W pozyskaniu funduszy pomógł również Piotr Zgorzelski, wicemarszałek Sejmu.

Reklama

Nowoczesna baza do nauki

Kształcenie odbywa się według scenariusza dydaktycznego, aby w możliwie jak najwierniejszy sposób odwzorować sytuacje z prawdziwego życia. Dlatego – w ramach pierwszego kontaktu z pracownikiem medycznym i kwalifikacji pacjenta do udzielenia właściwej pomocy – dysponują punktem recepcji, miejscem służącym do udzielania teleporad.

Pracownię do nauki telemedycyny wyposażyli w stanowiska komputerowe i osprzęt telemedyczny. W tym przypadku chodzi o zdalną ocenę stanu pacjenta i podjęcie decyzji odnośnie dalszego postępowania. W ramach wyposażenia Collegium Medicum powstała pracownia endoskopii i USG, aby studenci nabyli umiejętność wykonywania i interpretacji wyników USG, bronchoskopii, laparoskopii, gastroskop czy kolonoskopii.

Reklama

Do realizacji procedur klinicznych służy blok operacyjny z profesjonalnym stołem operacyjnym (obejmujący salę przygotowawczą / śluzę, salę pooperacyjną / wybudzeniową / intensywnej opieki medycznej), na którym zamiast człowieka leży tzw. symulant – fantom.

– W tym miejscu skupimy na intubacji pacjenta, na stanach zagrożenia życia. Studenci będą mogli zrobić wkłucie centralne, wkłucie dożylne, zaintubować pacjenta, zrobić USG na sali operacyjnej – mówiła Małgorzata Muszyńska, oddziałowa bloku operacyjnego w Wojewódzkim Szpitalu Zespolonym w Płocku.

Reklama

Równie dobrze pacjent – symulant może umrzeć na stole operacyjnym. Tak się zdarza w prawdziwym życiu. – Jak sobie z tym poradzić? Tego nie da się nauczyć. Każda osoba taką sytuacje będzie przeżywała inaczej. Osobiście na sali operacyjnej lubię spokój i ciszę, nie lubię nerwów i paniki. Podczas operacji decyzje trzeba podejmować szybko. Tu nie ma czasu na strach. Każdy musi wiedzieć, co ma robić – dodała Muszyńska.

Mariola Głowacka: – Chcemy studenta przygotować do właściwego wejścia na blok operacyjny, do wykonania procedur zabiegowych w sali operacyjnej we współpracy z innym profesjonalistami: chirurgiem, anestezjologiem, także z pielęgniarką operacyjną, anestezjologiczną – w czasie zajęć w tych specjalistów wcielą się studenci. Po takim symulowanym zabiegu pacjent zostaje przekazany do sali wybudzeniowej.

Reklama

Powstała również sala symulacji ratownictwa medycznego. Leżące w niej fantomy przypominają dzieci i dorosłych. Ten dziecięcy mruga i płacze. Przykładowo technicy mogą ustawić szybkość takiego mrugania albo reakcję źrenic na światło. Są też takie fantomy, które kaszlą albo krwawią, reagują na podejmowane czynności, rozpoznają podawane leki (oczywiście te nie są prawdziwe) i w odpowiedni sposób na nie reagują.

Oprócz tego nauka będzie odbywała się w zakupionym ambulansie. – Będziemy również przygotowywać naszych studentów do medycyny pola walki i medycyny taktycznej ze względu na istniejące sytuacje w pobliżu granic naszego państwa. – dopowiadała Mariola Głowacka. Zależy im jeszcze na jednym, na przygotowaniu studenta do efektywnej, ale i empatycznej opieki nad pacjentem.

Reklama

W oczekiwaniu na decyzję

We wtorek zanim doszło do symbolicznego przecięcia wstęgi krótko przemawiał prezydent Płocka, Andrzej Nowakowski.

– Gratuluję, bo sama wizja i te marzenia nie urzeczywistniłyby się gdyby nie profesjonalizm, zaangażowanie i ciężka praca, umiejętność współpracy, wykorzystywania okoliczności sprzyjających rozwojowi Akademii Mazowieckiej. Trzymam kciuki za dalsze działania.

– Dawniej PWSZ, dzisiaj Akademia Mazowiecka, a w przyszłości uniwersytet. Wszyscy jesteśmy o tym przekonani – zaznaczył Sylwester Ziemkiewicz, starosta płocki.

Reklama

Przypomniał drogę, którą uczelnia przeszła przez ostatnie lata. – A ten nowy obiekt tak naprawdę będzie przekładał się na rozwój całego północnego Mazowsza. Collegium Medicum jest symbolem tego, jak powinniśmy inwestować w przyszłe pokolenia – podkreślił starosta.

Uczelnia planuje zwiększenie limitu przyjęć na kierunek lekarski do 96 osób (z 72). W tym celu zwrócono się już o zgodę do MNiSW. Czekają na decyzję.

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 16/06/2026 23:00
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości