W Urzędzie Skarbowym w Gostyninie na razie długich kolejek do okienek nie ma. Jak szacuje Andrzej Karls, zastępca naczelnika urzędu, najdłuższe liczą do 10 osób. To ostatnia chwila dla mieszkańców miasta i całego powiatu gostynińskiego, żeby złożyć zeznanie podatkowe za 2006 r. nie tracąc na to zbyt dużo czasu. Do Urzędu Skarbowego w Gostyninie powinno trafić około 18-20 tysięcy formularzy PIT. Do końca ubiegłego tygodnia było ich około 7 tysięcy, najwięcej, bo 5 tys. 800 zeznań oznaczonych jako PIT-37. Andrzej Karls mówi, że petenci w większości wypadków prawidłowo rozliczają się w PIT-ach: – Zdarza się jednak, że petent podaje NIP zakładu pracy zamiast własnego czy też zapomina podpisać się na formularzu, choć rozlicza się razem ze współmałżonkiem i powinny być złożone podpisy obu małżonków. Gros zeznań nadchodzi do nas pocztą i to bardzo ułatwia ich przyjmowanie. Jeśli w takim zeznaniu znajdzie się jakiś błąd, usuwamy pomyłkę po rozmowie telefonicznej, co zaoszczędza czas i nasz, i petenta. W gostynińskiej „skarbówce” PIT-y składa się maksymalnie przy dwóch okienkach. Na razie czynność ta przebiega sprawnie, do naczelnika nie docierały żadne skargi czy uwagi. Urząd Skarbowy czynny jest w poniedziałki i środy dłużej, w godzinach 7.15–17.00, a we wtorki, czwartki i piątki w godzinach 7.15-15.00. Andrzej Karl radzi, że lepiej rozliczyć się wcześniej niż czekać do ostatnich dni kwietnia. Wtedy kolejki znacznie się wydłużą. (eg)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze