Reklama

Perfidne oszustwo. Rzekomo doszło do śmiertelnego wypadku

Kobieta podszywająca się za policjantkę wykorzystała zaufanie dwojga seniorów. Nastraszyła małżeństwo, że ich syn miał wypadek samochodowy, w którym śmierć poniosła kobieta. A jedynym sposobem, aby uniknąć poważnych konsekwencji prawnych, jest wpłata kaucji w wysokości kilkudziesięciu tysięcy złotych.

W czwartek, 23 kwietnia, w godzinach popołudniowych do starszego małżeństwa z powiatu sierpeckiego na telefon stacjonarny zadzwoniła rzekoma „policjantka”.

– Poinformowała, że ich syn miał wypadek samochodowy, w którym śmierć poniosła kobieta. Rozmówczyni podawała się za funkcjonariusza prowadzącego sprawę i twierdziła, że aby syn mógł uniknąć poważnych konsekwencji prawnych, konieczne jest wpłacenie kaucji – opisuje st. asp. Katarzyna Krukowska z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.

Po pieniądze miał przyjechać kurier. Po upływie ok. 30 minut przy domu, w którym mieszkali seniorzy, stał już ubrany na czarno młody mężczyzna i przejął od małżeństwa torbę w pieniędzmi. W środku znajdowała się kwota 50 tys. zł.

Reklama

Niestety nie są to odosobnione próby oszustwa metodą „na wypadek”. Przykładowo Prokuratura Rejonowa w Płońsku prowadzi sprawę starszej kobiety, mieszkanki gminy Raciąż, z którą w marcu br. skontaktował się 38-letni mężczyzna. Podał się za policjanta.

– Wraz z innymi nieustalonymi sprawcami, wyrobił on wcześniej u pokrzywdzonej błędne przekonanie, iż w jej rodzinie doszło do wypadku komunikacyjnego, a jej kuzynka potrzebuje finansowej pomocy w kwocie co najmniej 50 tys. zł. Do przekazania pieniędzy nie doszło, na skutek czujności domowników oraz działań Policji. Mężczyzna oddalił się – mówi Bartosz Maliszewski, rzecznik płockiej Prokuratury Okręgowej, której podlega prokuratura z Płońska.

Reklama

Po około miesiącu funkcjonariuszom udało się ustalić tożsamość sprawcy. Mężczyzna przyznał się do winy i usłyszał zarzut usiłowania dokonania oszustwa.

Z uwagi na tego typu zdarzenia policjanci apelują o zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku, kiedy osoba dzwoniąca podaje się np. za policjanta lub prokuratora. Szybko okazuje się, że w rzeczywistości chodzi o przekazanie sporej kwoty. – Policja nigdy nie prosi o przekazanie pieniędzy ani o udział w rzekomych „akcjach policyjnych”. W przypadku informacji o wypadku członka rodziny należy skontaktować się bezpośrednio z tą osobą lub innymi bliskimi i zweryfikować wiadomość – podkreśla funkcjonariuszka z Komendy Powiatowej Policji w Sierpcu.

Reklama

Po drugie – nie przekazujmy pieniędzy obcym osobom, które pojawiają się pod naszym domem. O każdej podejrzanej sytuacji należy niezwłocznie powiadomić policję, dzwoniąc pod numer alarmowy 112.

A jeżeli macie w rodzinie osoby starsze, warto z nimi porozmawiać o metodach stosowanych przez oszustów, aby uchronić ich przed utratą oszczędności życia.


 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości