Reklama

Pani Agnieszka błaga o pomoc. "Nie chcę umierać"

23/02/2023 10:22

„Jestem Agnieszka. Mam 42 lata. Urodziłam się i mieszkam w Płocku. Choruję na niewydolność serca od 3 miesiąca życia. Odkąd sięgam pamięcią, od czasów dzieciństwa, zawsze otaczał mnie szpital, lekarze, pielęgniarki, zastrzyki, setki badań... Jako dziecko nie korzystałam z uroków dzieciństwa. Wiecznie byłam wożona przez rodziców do lekarzy... na badania i do szpitali, często mdlałam, zamiast czas spędzać na zabawie, przewożono mnie z kliniki do kliniki. Przez 42 lata nigdy nie prosiłam o pomoc, ale nie chcę umierać, i dlatego zwracam się z prośbą o pomoc... nawet najmniejszą. Bym mogła się leczyć, póki jeszcze mam czas...”.

W tak dramatyczny sposób pani Agnieszka rozpoczęła swoją prośbę o pomoc w e-mailu skierowanym do redakcji Tygodnika Płockiego. – Długie lata, mimo całego bagażu ciężkich chorób, dawałam sobie radę i pracowałam. Niestety, mój stan cały czas się pogarsza... Obecnie nie mam czasem siły wstać z łóżka, nie pracuję, mam orzeczoną całkowitą niezdolność do podjęcia pracy – opisuje swoją historię pani Agnieszka.

Nasza czytelniczka utrzymuje się tylko z zasiłków, które nie pokrywają nawet połowy wydatków związanych z jej leczeniem. Często musi wybierać, które leki wykupi, i którą chorobę będzie leczyła w danym miesiącu. Przez to wszystko, jak mówi pani Agnieszka, jej zdrowie jeszcze bardziej podupada, a konsekwencje tego, że nie będzie przyjmowała leków, mogą skończyć się tragicznie...

Reklama

Od szpitala do szpitala

Życie pani Agnieszki – jako dziecka, nastolatki i teraz dorosłej kobiety – nie zmienia się. Wiecznie od lekarza do lekarza, od szpitala do szpitala. Badaniom nie było i nie ma końca. A jej stan zdrowia z każdym rokiem się pogarsza. Serce coraz bardziej jej dokucza. Jak mówi, los znów spłatał jej figla i dość szybko okazało się, że jej serce już nie wytrzymuje tych wszystkich obciążeń. Po którymś z kolei zatrzymaniu krążenia zapadła szybka decyzja o wszczepieniu kardiowertera, czyli defibrylatora, który ratuje kobietę przed nagłym zgonem. – Moje serce wielokrotnie się zatrzymywało... Doszło też u mnie do niewydolności nerek, byłam dializowana i jestem po przeszczepie nerki od zmarłego dawcy. Do tego doszły choroby i schorzenia takie jak: nadciśnienie tętnicze, astma, osteoporoza, niedokrwistość wtórna, cukrzyca, choroba zwyrodnieniowa stawów i jeszcze kilka mniej istotnych schorzeń... – opisuje swoje życie nasza czytelniczka.

Reklama

Do tej pory serce pani Agnieszki zatrzymywało się już kilkakrotnie. Dzięki wszczepionemu urządzeniu, udało się uratować jej życie. Ale wydolność serca w ostatnim czasie spadła z 40% na 20%. Stan baterii urządzenia jest coraz niższy. Co, jak podkreśla kobieta, grozi jej kolejną operacją, której wycieńczony organizm mógłby nie przeżyć. – Lekarze nie wiedzą, co robić, by mi pomóc. Serce coraz mniej wydolne, nerka także. Jestem coraz słabsza. Tracę pamięć. Choruję też na nadciśnienie, cukrzycę, astmę, zwyrodnienie stawów. Lista moich chorób jest bardzo długa – przedstawia swoją sytuację pani Agnieszka, która ma orzeczoną całkowitą niezdolność do pracy. Utrzymuje się tylko z zasiłku, który wynosi ok. 800 zł, a recepty potrafią wynieść nawet ponad 1000 zł miesięcznie. Dochodzą do tego koszty dojazdów do specjalistów, prywatne wizyty, badania. Pani Agnieszka musi też przecież coś jeść i mieć za co zapłacić rachunki. – Żyję na skraju ubóstwa. Muszę wybierać czy zjem, czy wykupię leki, a nieprzyjmowanie wszystkich leków może zakończyć się tragicznie. Błagam o wsparcie. Nie chcę umierać… – apeluje o pomoc pani Agnieszka.

Dla pani Agnieszki prowadzona jest zbiórka na stronie fundacji Siepomaga. Bezpośredni adres zbiórki to: https://www.siepomaga.pl/agnieszka-nowicka.

Reklama

Pomóc można także poprzez przekazanie swojego 1,5% podatku przy rozliczeniu rocznym. Dane zamieszczone są pod adresem: https://sedeka.pl/opp/nowicka-agnieszka.

rad

archiwum prywatne

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama


Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości