Reklama

Pamiętali o artylerzystach

27/08/2008 08:48
Pokaz odznak wojskowych oraz archiwaliów dotyczących płockiego 8 pułku artylerii lekkiej im. Bolesława Krzywoustego oraz wykłady doktora Michała Trubasa i prof. Krzysztofa Filipowa to ostatnia z imprez towarzyszących obchodom rocznicy obrony Płocka 1920 roku. Sesja i wystawa przygotowana przez Polskie Towarzystwo Numizmatyczne oddział w Płocku, odbyły się w sali TNP.

Wśród prezentowanych na wystawie eksponatów są odznaczenia wojskowe, pamiątki, fotografie żołnierzy i dowódców, materiały historyczne ze zbiorów Muzeum Mazowieckiego. Nad wystawą powiewa replika sztandaru 8 pal-u. Na jego rewersie znajdują się dwie daty Rembertów XI 1918 - tam powstała formacja jako pułk artylerii polowej i Dytjatyn 16 IX 1920 r. - data tragicznej bitwy z Sowietami, w której poległo wielu żołnierzy. W środku znajduje się napis „Honor i Ojczyzna” a w narożnikach: patronka artylerii św. Barbara, Matka Boska Częstochowska, herb Płocka i odznaka pułku. Na drugiej stronie orzeł biały, a w narożnikach w liściach laurowych widnieje cyfra 8.

Dr Michał Trubas przypomniał historię pułku od czasów powstania do demobilizacji. Warto zwrócić uwagę, że do obsługi dział w 1918 r. trafiła wykształcona kadra, m.in. studenci uczelni technicznych z Warszawy. Do 1932 roku w pułku były 24 armaty i 12 hałbic. Na początku liczył około 40 oficerów, 75 podoficerów, 300 bombardierów i około 710-750 koni. Cieszył się opinią jednego z najlepiej wyszkolonych polskich pułków, choć miał być wsparciem dla piechoty. Jedno działo ciągnęło 6 koni, obsługiwało je 12-14 żołnierzy. Kolumna pułku mogła się poruszać z maksymalną prędkością 5 km/h. Dziennie pokonywała do 40 km, ale następnego dnia konie musiały odpoczywać.

8 pal zajmował koszary przy placu Dąbrowskiego (teraz obiekty PWSZ-u). Tu znajdowało się dowództwo pułku, I i II dywizjon. W koszarach płońskich (dziś teren SWPW) stał III dywizjon. Tam było też kasyno podoficerskie i ambulans weterynaryjny. Razem pułk zajmował 11 budynków i trzy stajnie. Prochownię przeniesiono w 1939 roku do jaru na Cholerce. Prowiant składowano w dwóch spichlerzach (dziś Muzeum i Archiwum). Na terenach dzisiejszej „siedemdziesiątki” znajdował się plac ćwiczeń i czasem dochodziło do konfliktów z właścicielami pobliskich ogrodów. Konie wjeżdżały w uprawy.



W międzywojniu dowódcą pułku był: ppłk Leszek Roguski (w zbiorach Biblioteki TNP znajduje się podręcznik o ciężkiej artylerii z jego autografem). Drugi z dowódców – płk Aleksander Batory, to w opinii prelegenta niezwykle utalentowany człowiek. Po wojnie mieszkał w Szkocji. Od 1938 roku pułkiem dowodził ppłk Mikołaj Ordyczyński, ale odszedł z Płocka na dowódcę grupy artylerii. Zastąpił go ppłk Jan Damasiewicz, który z pułkiem poszedł na wojnę. Mobilizacja alarmowa nastąpiła 30 sierpnia 1939 roku.

W Płocku stacjonował również 4 pułk strzelców konnych. Między pułkami panowała zgoda. Rozłam nastąpił w maju 1926 roku. 4 psk opowiedział się po stronie Marszałka Piłsudskiego. Wyszedł nawet do Warszawy. 8 pal twardo popierał legalny rząd. Po tym wydarzeniu oba pułki nie chciały wspólnie obchodzić swojego święta, ale potem nastąpiła zgoda.

3 września 1939 roku 8 pal przystąpił do walki z Niemcami, w składzie 8 dywizji piechoty. Dowódcą I dywizjonu był kpt Piotr Majewski. II dywizjonem dowodził major Julian Zubek. Los nie pozwolił płockim artylerzystom pokazać wszystkich swoich umiejętności. Po ciężkich walkach i nalotach niemieckich samolotów, dywizjony wycofywały się w kierunku Zakroczymia i Modlina. 8 i 9 września w okolicach Zakroczymia rozproszony pułk odtworzył zdolność bojową. Wspierał piechotę w walkach o Zakroczym i brał udział w obronie Modlina, aż do kapitulacji twierdzy. II i III dywizjon 8 pal-u walczył w rejonie Wiktorowa i Borzęcina. Płoccy artylerzyści zniszczyli  11 czołgów. Poległym wtedy żołnierzom postawiono w Zaborowie pomnik.

Na dzień przed kapitulacją zakopano sztandar i proporzec pułkowy, rewolwery, lornetki i siodła oficerskie, by nie wpadły w ręce wroga. 29 IX, już w Nowym Dworze, dowódca 8 Dywizji Piechoty, w której składzie znajdował się pułk w czasie walk wrześniowych, pułkownik Tadeusz Furgalski odznaczył wyróżniających się w bojach. Po kapitulacji Modlina oficerowie znaleźli się w obozie w Działdowie, a później w Murnau.

W Płocku mieszka jeden z ostatnich żołnierzy 8 pal Stanisław Szatkowski. Pułkowe pamiątki zbiera i przechowuje też kuzyn chorążego Zenona Bersza, odznaczonego Virtuti Militari za kampanię wrześniową.   

(lesz)

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości