O potrzebie działań mających zapewnić dzieciom możliwość stałego powrotu do szkół, mówił podczas sobotniego spotkania w Płocku Adam Mazurek, organizator Ogólnopolskiego Strajku Dzieci do szkół. Przedstawił argumenty mówiące o tym, że nie można w kolejnym roku szkolnym zamknąć dzieci w domach. Bo skutki są już dramatyczne. A to między innymi fala depresji, rozdrażnienia, nerwic, uzależnień od sprzętu elektronicznego i prób samobójczych.
Sobotnie spotkanie to kolejna próba dotarcia z przekazem, że uczniowie powinni na stałe wrócić do szkół. I odpowiedź na zapowiedzi mówiące, że kolejny rok szkolny zagrożony jest zamknięciem szkół. – Zakres i skala szkodliwości i absurdów zamykania szkół oraz zdalnego nauczania jest ogromna – mówił na spotkaniu w Płocku Adam Mazurek.
W czasie godzinnej prezentacji „Ludzie dla ludzi” przedstawiał punkt po punkcie wszystkie zagrożenia zdalnej edukacji.
Jak zaznaczał w tym momencie już mamy epidemię depresji, prób samobójczych, samookaleczeń, zaburzeń snu, nastroju, odżywiania. – I to oczywiście wynika z tego, że przez półtora roku pozbawiono dzieci normalnego funkcjonowania oraz kontaktu z naturalną grupą rówieśniczą, nauczycielami – mówił Adam Mazurek.

Kup e-wydanie Tygodnika Płockiego .
Działamy i piszemy dla Ciebie.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
No tak, bo jak weźmiemy dzieci do szkół, to problemy znikną? Nie, po prostu nie będzie ich widać
No tak, bo jak weźmiemy dzieci do szkół, to problemy znikną? Nie, po prostu nie będzie ich widać