- Zjawiłem się tutaj nie w poszukiwaniu pieniędzy, bo je mam. Nie w poszukiwaniu sławy, bo ją mam. Pojawiłem się tutaj, bo uważałem, że dla pana w moim wieku i w mojej sytuacji zawodowej to ma pewien wdzięk. Nie przyjechałem do Płocka, żeby coś zrobić i uciec w krzaki. Zaangażowałem się do tego teatru, żeby dać poczucie sobie, moim kolegom, a także widowni, że jestem aktorem stąd – mówił w wywiadzie dla „Tygodnika Płockiego”. W latach 2009-2012 Nowicki był aktorem Teatru im. J. Szaniawskiego w Płocku. Zmarł nagle, 7 grudnia, w swoim domu w Krzewencie koło Kowala. Miał 83 lata.
Stworzył wiele wybitnych ról w teatrze i filmie. Niepokorny, wyrazisty, zawsze miał własne zdanie. Nie chciał grać wszystkiego i za wszelką cenę. Nie musiał szukać. To o niego zabiegali znani reżyserzy. Jeszcze kilka dni temu, ubrany w mundur strażacki, uczestniczył w promocji książki „120 lat Ochotniczej Straży Pożarnej Królewskiego Miasta Kowala na Kujawach”. To tutaj się urodził 5 listopada 1939 roku, tutaj brał ślub i przez ostatnie lata mieszkał. W 1999 roku otrzymał tytuł Honorowego Obywatela Miasta.
W 2009 roku Nowicki obchodził u „Szaniawskiego” w Płocku jubileusz 45-lecia pracy artystycznej. W benefisie „Siedem grzechów głównych Jana Nowickiego” wzięli udział m.in. Jerzy Trela, Jan Kanty Pawluśkiewicz, Halina Mlynkova, Małgorzata Potocka i orkiestra dęta OSP w Kowalu. Wcześniej aktor wystąpił w widowisku Zespołu Pieśni i Tańca Wisła „Z życia płockiego flisaka”.
Nowicki był także dowcipnym felietonistą i autorem książek. W 2000 roku opublikował zbiór „Między niebem a ziemią” złożony z listów adresowanych do Piotra Skrzyneckiego. Korespondencja stała się kanwą spektaklu „Rozmowy z Piotrem”, wyreżyserowanego przez Nowickiego w 2011 roku w płockim teatrze.
Uroczystości pogrzebowe Jana Nowickiego odbędą się w najbliższą środę w Kowalu. Rozpocznie je nabożeństwo żałobne w kościele parafialnym o godz. 13.00.
(lesz)
fot. Waldemar Lawendowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze