Reklama

Nigeryjskie oszustwo w Płocku

14/08/2013 09:09
Płocczanin miał zarobić 50 tysięcy dolarów. Pieniędzy jednak nie zobaczył, a stracił natomiast ponad 33 tysiące złotych. Wszystko przez internetową znajomość z tajemniczą kobietą. Gdy zorientował się, że padł ofiarą oszustów, poprosił o pomoc policję.
Zacznijmy jednak od początku. 37-letni płocczanin zawarł internetową znajomość z kobietą, która miała przebywać w obozie dla uchodźców w Senegalu: – Internetowa znajoma poinformowała go, że w szwajcarskim banku, jej ojciec ma zdeponowane pieniądze, których sam nie może odebrać, ponieważ nie żyje. Ona również nie może ich pobrać, gdyż nie ma pieniędzy, aby pojechać do Szwajcarii. Mieszkaniec Płocka miał być pośrednikiem w załatwianiu formalności związanych z wypłatą tych pieniędzy. Wpłacił nawet jakieś nieduże kwoty, które miały pokryć koszty związane z wypłatą. Okazało się jednak, że te nieduże kwoty były niewystarczające i mężczyzna został poproszony, aby pojechał do Szwajcarii – oczywiście na własny koszt. Gdy płocczanin odmówił, znajomość się urwała – opowiada rzecznik prasowy płockiej policji, st. asp. Krzysztof Piasek.
W maju tego roku kobieta ponownie nawiązała internetowy kontakt z płocczaninem. Tym razem tłumaczyła, że jej sytuacja materialna się poprawiła i cały czas pamięta o 37-latku, który zaoferował jej swoją pomoc. Chciała mu za to podziękować. Obiecała, że prześle 50 tysięcy dolarów. Załatwieniem formalności miał zająć się jej znajomy – pastor. Mężczyźni nawiązali kontakt zarówno przez internet, jak i telefonicznie. I od tej chwili dla płocczanina zaczęły się same wydatki. Pastor wyjaśniał, że formalności się przedłużają, są problemy z przesłaniem pieniędzy do Polski i należy dokonać opłat. Do 2 sierpnia poszkodowany wpłacił ponad 33 tysiące złotych. Cztery dni później o pomoc poprosił policję. Dopiero od funkcjonariuszy dowiedział się, że padł ofiarą „oszustwa nigeryjskiego”: – Apelujemy o zachowanie ostrożności, gdy ktoś obcy prosi nas o przesłanie pieniędzy. Przestępcy potrafią wymyślać różne historie, żeby wykorzystać łatwowierność swoich ofiar – podsumowuje Krzysztof Piasek.    (jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości