Reklama

Niespodziewane korzyści frankowiczów

Nieuczciwe zapisy zawarte w umowach frankowych w ocenie prawie wszystkich polskich sądów skutkują nieważnością tych umów kredytowych. Oznacza to, że banki muszą zwracać frankowiczom, którzy złożyli pozew do sądu, wszystkie wpłacone przez nich raty. Ponieważ banki kategorycznie zaprzeczają wadliwości umów, więc konsekwentnie nie domagały się zwrotu wypłaconego kredytu, podtrzymując wezwania do wpłacania przez kredytobiorców rat kredytu zgodnie z harmonogramem kredytowym. Strategia ta może doprowadzić do przedawnienia roszczenia banku gdyż kredytobiorcy mogą zostać zwolnieni z obowiązku zwrotu otrzymanej kwoty kredytu.

Ważne orzeczenie w tej kwestii wydał Sąd Okręgowy w Płocku w sprawie o sygnaturze akt I C 6/22. Sprawa dotycząca sporu między bankiem a kredytobiorcami zyskała na znaczeniu nie tylko ze względu na wysokość domaganego zwrotu (465 979,63 PLN wypłaconego kapitału), ale przede wszystkim z powodu fundamentalnych zagadnień związanych z momentem rozpoczęcia biegu terminu przedawnienia w sprawach kredytowych.

Sprawa dotyczyła roszczenia banku, który jako profesjonalny podmiot udzielił kredytu w dniu 13 sierpnia 2008 r. Począwszy od 2014 roku kredytobiorcy konsekwentnie podnosili zarzut nieważności umowy ze względu na obecność klauzul abuzywnych. W odpowiedzi bank wskazywał, że umowa była ważna i skuteczna, a jego roszczenie o zwrot kapitału kredytu powstało dopiero z chwilą sądowego stwierdzenia nieważności umowy.

Reklama

Kodeks cywilny w art. 118 wskazuje, że jeżeli przepis szczególny nie stanowi inaczej, termin przedawnienia wynosi sześć lat, a dla roszczeń o świadczenia okresowe oraz roszczeń związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej - trzy lata. Jednakże koniec terminu przedawnienia przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, chyba że termin przedawnienia jest krótszy niż dwa lata.

Moment powstania roszczenia banku jest kluczowy dla obliczenia terminu przedawnienia. W omawianej sprawie Sąd analizował, czy bieg terminu rozpoczął się od dnia podpisania umowy, od momentu, gdy konsument zakwestionował treść umowy, czy też dopiero w dniu sądowego potwierdzenia nieważności umowy.

Reklama

Punktem wyjścia do odpowiedzi na powyższe zagadnienie stanowił wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z dnia 14 grudnia 2023 r. w sprawie C-28/22, w którym TSUE jednoznacznie zakwestionował koncepcję „trwałej bezskuteczności umowy” w kontekście przedawnienia roszczeń przedsiębiorców. Choć TSUE nie wskazał, kiedy dokładnie należy rozpocząć bieg terminu, to wskazał, iż roszczenia oparte na nieważności umowy – w przypadku przedsiębiorców – nie mogą biec dopiero od momentu, kiedy umowa staje się trwale bezskuteczna.

Pochylając się nad argumentacją TSUE, Sąd Najwyższy doprecyzował sposób oznaczania początku terminu przedawnienia roszczeń banku. Zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego (III CZP 25/22) trzyletni okres przedawnienia roszczeń banków rozpoczyna się od momentu, w którym kredytobiorca zakwestionował względem banku związanie postanowieniami umowy.

Reklama

W oparciu o wspomniane orzeczenia Sąd Okręgowy w Płocku ustalił, że w sytuacji, gdy już od marca 2014 r. kredytobiorcy podejmowali działania prawne zmierzające do stwierdzenia nieważności umowy, bank został skutecznie poinformowany o zaistniałym sporze, co automatycznie uruchomiło bieg terminu przedawnienia. W efekcie roszczenia banku, które opierały się na żądaniu zwrotu kapitału uległy przedawnieniu wraz z upływem 31 grudnia 2017 roku. Wobec powyższego Sąd uznał, że roszczenie powoda uległo przedawnieniu i oddalił powództwo w całości.

Wyrok sądu w Płocku ma daleko idące konsekwencje dla przyszłych sporów kredytowych. Po pierwsze, podkreśla on znaczenie terminowości działań podejmowanych przez banki. Jako profesjonalni uczestnicy rynku, banki powinny skrupulatnie monitorować terminy, aby uniknąć sytuacji, w której ich roszczenia ulegają przedawnieniu. W omawianej sprawie bank nie zdołał skutecznie zabezpieczyć swoich interesów, dopuściwszy do upływu trzyletniego okresu od momentu, kiedy kredytobiorcy pierwszy raz podnieśli zarzut nieważności umowy.

Reklama

Po drugie, wyrok ten z pewnością wpłynie na strategię procesową banków, gdyż bezrefleksyjne negowanie wadliwości umów frankowych będzie mogło powodować negatywne skutki finansowe w związku z przedawnieniem roszczeń o zwrot kapitału wypłaconego na podstawie nieważnej umowy kredytowej.

Dla kredytobiorców wyrok ten może stanowić dodatkowy argument przemawiający za dochodzeniem swoich roszczeń na drodze sądowej. Wątpliwa staje się również korzyść z zawarcia ugody kredytobiorców z bankiem.

radca prawny Karol Olkuski
pl. Stary Rynek 2 lok 1B, Płock
kancelaria@olkuski.legal
tel. 604-960-660

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości