Reklama

Nareszcie zwycięstwo

04/04/2007 12:41
Kiedy w 90 minucie gry Julcimar strzelił w Szczecinie wyrównującą bramkę, piłkarze Wisły stracili niemal pewne trzy punkty. Ale nie wszyscy załamali ręce i choć ostatnie minuty doliczonego czasu spotkania były dramatyczne i kontrowersyjne, to zaliczone na korzyść piłkarzy Wisły, którzy wreszcie, po raz pierwszy od 19 sierpnia 2006 roku, wygrali mecz ligowy. Drugi ligowy pojedynek w tym sezonie i znów z Pogonią Szczecin.
Pierwszą niespodzianką w meczu był udział Adama Majewskiego, wychowanka klubu, który kilka dni przed spotkaniem stał się oficjalnie zawodnikiem Wisły. Zgodę na zmianę barw klubowych, po zamknięciu okna transferowego, musiał wydać Wydział Gier PZPN. Majewski był ostatnio zawodnikiem Zawiszy Bydgoszcz, która wycofała się z rozgrywek II ligi. Podpisał kontrakt do 30 czerwca z opcją przedłużenia.
Mecz z Pogonią, rywalem Wisły o utrzymanie się w lidze, nie mógł się podobać kibicom. Co prawda Wisła była trochę lepsza od rywali, ale dopiero w drugiej części spotkania. Wyjątkowo słaba Pogoń nawet dominowała na początku I połowy meczu, oddała kilka celnych strzałów, na szczęście żaden z nich nie zaskoczył Roberta Gubca.
Po przerwie, młodego i walecznego Jakuba Kujawkę zastąpił Vahan Gevorgyan, który postarał się, by było o nim głośno. W 56 min. Tomas Michalek przeprowadził akcję prawą stroną boiska. Na koniec podał do świetnie ustawionego na 10 m Gevorgyana, który strzelił z woleja, prosto do siatki. Lecąca piłka jeszcze odbiła się od jednego z obrońców tak, że Radosław Majdan mógł ją tylko odprowadzić wzrokiem. W 60 min. spotkania sędzia ukarał drugą żółtą kartką Thiago i gospodarze grali w osłabieniu przez całe pół godziny. Wydawało się, że płocczanie wykorzystają osłabienie rywala, niestety nic się takiego nie stało, co doprowadziło do pechowej 90 min. i straty bramki.
Na szczęście nie wszyscy załamali się po zdobyciu przez Julcimara gola i ruszyli do ataku, zwłaszcza że sędzia doliczył aż cztery minuty. Tuż przed końcowym gwizdkiem, płocczanie przeprowadzili akcję, po której, zdaniem piłkarzy gospodarzy, piłka opuściła boisko. Sędzia podobno powinien podyktować aut bramkowy, ale nakazał grać dalej. Po kilkunastu sekundach z rzutu z autu, z drugiej strony boiska, Lumir Sedlacek wrzucił piłkę na głowę Tomasa Michalka, a ten pokonał Majdana pewnym strzałem.
Po meczu doszło do bijatyki. Majdan wraz z rezerwowymi kolegami z drużyny wymierzył sprawiedliwość sędziemu bocznemu, ale został za to ukarany tylko żółtą kartką. Wisła wygrała spotkanie, po raz pierwszy od 19 sierpnia, kiedy to także pokonała Pogoń Szczecin.
Pozostałe wyniki: Cracovia – Lech Poznań 3:0, Zagłębie Lubin – Groclin Grodzisk 2:1, Odra – BOT Bełchatów 1:0, Widzew Łódź – Górnik Zabrze 2:1, Korona Kielce – Wisła Kraków 0:0, Legia Warszawa – ŁKS 2:1 
Jola Marciniak
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości