Reklama

Na gorącym uczynku

24/08/2005 15:46
W piątek, 19 sierpnia, około godz. 2: 30 w nocy, detektyw Krzysztof Rutkowski zatrzymał w Płocku cztery osoby biorące udział w procederze wprowadzenia do sprzedaży gazu propan-butan bez akcyzy. Zatrzymani to 42-letni Tadeusz B. mieszkaniec Proboszczewic i 22-letni Krysztof W., kierowca autocysterny, zamieszkały w Poznaniu. Obydwaj byli pracownikami firm MARK-GAZ i MON-GAZ, zajmujących się dystrybucją gazu propan-butan. Zatrzymani zostali również właściciele wspomnianych firm – Mieczysław i Monika M. z Płocka.Jak dowiedzieliśmy się w Biurze Doradczym „Rutkowski”, właściciel MARK-GAZ-u próbował zbiec. Został jednak ujęty przez detektywa Krzysztofa Rutkowskiego w okolicy swego miejsca zamieszkania. Jego małżonkę zatrzymano w domu. Całą czwórką zajmują się obecnie funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Płocku.
Nielegalny proceder opierał się na transakcjach pomiędzy firmami małżonków. Mieczysław M. jako właściciel firmy „MARK- GAZ”, sprowadzał gaz propan-butan z Litwy. Większość sprzedawał firmie „MON-GAZ”, należącej do małżonki. Gaz nie był objęty akcyzą, gdyż miały nim być napełniane butle 11 kg. Z firmy wyjeżdżały jednak transporty pustych butli, zaplombowanych jako pełne i zaewidencjonowane w sprzedaży firmy. Proceder ten był możliwy od czasu wprowadzenie składów podatkowych, co sugeruje, iż uczestniczył w nim również celnik obsługujący składy obydwu firm. (Jest to obecnie ustalane). Gaz, który teoretycznie był sprzedawany w butlach – zostawał przepompowany do autocystern i sprzedawany na stacjach LPG. Małżeństwo M. posiada dwie takie stacje w Płocku. Mieszczą się one przy ul. Przemysłowej i Kolejowej.
Ze wstępnych szacunków wynika, iż na tych stacjach połowa transportu gazu była ewidencjonowana, a druga połowa była sprzedawana poza licznikiem dystrybutora i poza kasą fiskalną. Na jednej tonie sprzedanego w ten sposób gazu rozlewnia zarabiała ok. 800 zł. W skali miesiąca straty Skarbu Państwa z tytułu podatku akcyzowego szacuje się na ok. 100 tys. zł z jednej nielegalnej rozlewni. Detektyw Krzysztof Rutkowski podkreśla, że takich punktów w kraju jest wiele.
Podczas nocnej akcji w Płocku zabezpieczono kilka tysięcy nielegalnych instrukcji, które były traktowane jak plomby oraz autocysterna napełniona gazem przeznaczona do napełniania butli. Wszelkie działania związane z ujęciem winnych były podejmowane we współpracy biura detektywa z Policją z Płocka. Detektyw Krzysztof Rutkowski dziękuje za pomoc wszystkim funkcjonariuszom, a zwłaszcza tym, którzy pracują w wydziale do Zwalczania Przestępczości Gospodarczej w Płocku.
Warto też dodać, że z informacji jakie dotarły do biura detektywa Rutkowskiego wynikało, że jeden ze świadków procederu zgłaszał wcześniej tę sprawę do ABW w Płocku. Tam jednak nie potraktowano go poważnie. Z kolei Krzysztof Rutkowski działał na zlecenie Orlen Gaz sp. z o o, której celem było działanie na rzecz bezpieczeństwa obrotu gazem propan-butan oraz sprawdzenie i eliminacja wszelkich przejawów, nielegalnego wykorzystania znaku towarowego Orlen. BeeS

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości