Indyk jest ptakiem (a potem potraw?...), kt?ry walnie mo?e si? przyczyni? do pog??bienia przyja?ni polsko-ameryka?skiej.Gdy ju? za kilka dni zasi?dziemy przy obfitym, bo?onarodzeniowym stole, by? mo?e zastaniemy na nim ?wietnie przyrz?dzonego indyka – nieod??czny element menu ameryka?skiego ?wi?ta Dzi?kczynienia. Mi?so indyka zawiera ma?o t?uszczu i cholesterolu i jest lekkostrawne, a to czynnik raczej niezb?dny podczas d?ugich biesiad. By? mo?e, dzieje si? tak dlatego, ?e, jak powiedzia? nam hodowca tych ptak?w, Pawe? Gancarz z Boryszewa, trzeba mie? dla niego serce. Historia jadania w Polsce mi?s jest do?? czytelna. Najpierw jadali?my du?o wieprzowiny, potem wo?owiny i ciel?ciny, wreszcie przysz?a kolej na dr?b. Od pewnego czasu nasze podniebienia pie?ci smak mi?sa z indyka (na przyk?ad w?dzonego czy nadziewanego farszem). W sklepach mo?na kupi? indycze szynki i pieczenie. A?eby sprawdzi?, co jemy (zanim na bo?onarodzeniowym stole ujrzymy pieczonego indyka w aromatycznie pachn?cej sk?rce), postanowili?my z reportersk? wizyt? uda? si? na indycz? ferm? i pozna? na miejscu warunki hodowli ptaka, kt?rego mi?so zawiera ma?o cholesterolu, jest lekkostrawne, a w dodatku ma witamin? E, zwan? witamin? m?odo?ci. Paw? Gancarz, hoduje dr?b od oko?o 20 lat. Indykami zajmuje si? od 3 lat, zacz?? Hodowl? prowadzi w cyklu ??czonym: indyczki (w Boryszewie hodowane s? tylko samiczki) najpierw znajduj? si? w budynku przystosowanym dla potrzeb piskl?t, potem przenoszone s? do s?siedniej fermy: - Na ferm? trafiaj? piskl?ta jednodniowe, a wi?c bardzo nieporadne i potrzebuj?ce starannej opieki, dlatego najpierw gromadzi si? je w kr?gach, w kt?rych otrzymuj? wod? i pasz?. Hoduj? typ ci??ki bia?ej indyczki. ?eby mia?y odpowiednio wysok? temperatur?, kr?gi na?wietlane s? lampami, tzw. kwokami. W kr?gach o ?rednicy 3-4 m mie?ci si? maksymalnie 320 piskl?t. Po 10 dniach ptaki si? rozpuszcza. Powinny mie? stale ?wie?? wod?. Na pocz?tku tuczu potrzebuj? jej ponad dwa razy wi?cej ni? paszy – wyja?nia w?a?ciciel indyczej fermy. – Dla chowu bardzo wa?ne s? warunki ?rodowiskowe: temperatura, wilgotno??. Hodowl? zwi?ksza si? systematycznie, w pierwszym roku Pawe? Gancarz mia? 9 tysi?cy piskl?t, w czasie naszej wizyty rzut liczy 15 tysi?cy. Indyczki podchodz? do otwartych drzwi i z ciekawo?ci? wyci?gaj? w nasz? stron? swe d?ugie, bia?e szyje. W ci?gu roku mo?na wyhodowa? 2-3 rzuty indyczek. Ca?y obiekt ma kubatur? 5 tys. m kw. Pasz? rozwozi profesjonalny paszoci?g, wi?c w?a?ciwie mamy do czynienia z fabryk? indyczego mi?sa. 16-tygodniowe indyczki zjadaj? dziennie oko?o 3 ton. Ptaki maj? zapewnion? obs?ug? weterynaryjn?. Jakich by jednak warunk?w indykom nie zapewni?, jedno wiadomo: odch?w indyczek wymaga serca: - Ptak popularnie na wsi nazywany jest gu??, poniewa? b?d?c piskl?ciem jest ma?o zaradny, trzeba si? o niego zatroszczy?, otoczy? opiek? – opowiada P. Gancarz. Poza tym indyk to ptak ciekawy, zainteresowany tym, co dzieje si? w otoczeniu. Dlatego reaguje na ?ywe kolory, na przyk?ad na czerwony. Kiedy m?ode indyczki zaczynaj? si? skuba?, hodowca wchodzi w stado ubrany w co? jaskrawego i rzucaj?cego si? w oczy. Wtedy ptaki automatycznie trac? zainteresowanie sob? i zwracaj? si? w kierunku cz?owieka. Zapewne niejeden z czytelnik?w prze?y? w dzieci?stwie niemi?? przygod? z doros?ym indykiem, kt?ry cho? pi?kny i okaza?y w swej pierzastej krasie, potrafi do b?lu podzioba? ludzkie nogi. Nasz hodowca nie ma w?tpliwo?ci: o indyczki trzeba dba?, cho? w chowie s? bardziej odporne od drobiu. Tak?e dlatego, ?eby nie dopu?ci? do padni?cia 10-kilogramowego ptaka: - To by?by n?? w plecy – komentuje Pawe? Gancarz. Po 15-17 tygodniach indyczki nadaj? si? ju? do sprzeda?y. Wa?? oko?o 12 kg: - Ich mi?so jest bia?e, zdrowe, czyste. Po pryszczycy i chorobie szalonych kr?w wzrasta spo?ycie bia?ego mi?sa – przekonuje hodowca. I ma racj?, poniewa? rzeczywi?cie w sklepie coraz cz??ciej si?gamy po bia?e, drobiowe w?dliny. Mimo ?e koniunktura na indycze mi?so ro?nie, sytuacja nie ma odzwierciedlenia w op?acalno?ci hodowli. Zdaniem Gancarza, obecnie warunki rynku s? nieciekawe: za kilogram indyczego mi?sa dostanie 3,85 z?, a bywa?y czasy, gdy stawka wynosi?a 4,60 z? i by?a to cena optymalna. W naszych r?kach los hodowc?w indyk?w. By? mo?e zmienimy go na lepsze, gdy po wigilijnych daniach rybnych, w Bo?e Narodzenie z rado?ci? skosztujemy potrawki z indyka. Tajemnic? poliszynela jest, ?e kaloryczno?? indyczego mi?sa zmniejszy ?ci?gni?cie t?ustej sk?rki, ale znawcy kulinari?w wiedz?, i? znacznie traci wtedy na smaku... El?bieta Grzybowska Fot. Ossowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze