Myślicie, że o pizzy wiecie już wszystko? Na pewno nie! Dopiero jak przyjdziecie do pizzerii „Tutti Santi”, przekonacie się, co to znaczy prawdziwa włoska pizza, zwłaszcza, że to pizza od Valerio Valle, utytułowanego Włocha, który ma na swoim koncie tytuły Mistrza Włoch, Mistrza Europy, jak również wicemistrza świata w tej dziedzinie. Pizzeria rusza w piątek, 25 sierpnia o godz. 12.00. Znajdziecie ją przy ul. Kobylińskiego 13 w Płocku.
Mistrz podczas specjalnej prezentacji pokazał, że umie z pizzą... tańczyć, a jak zabrał się do jej przygotowania robota dosłownie paliła mu się w rękach. Po chwili na stołach pojawiły się kolejne jego specjały.

Degustacja zakończyła się pełnym powodzeniem, potwierdzonym serią zachwytów nad wyjątkowymi smakami. A to zasługa składników sprowadzanych prosto z Włocha. Mowa i o serach, i o szynkach. Nawet mąka do ciasta pochodzi z Włoch. Co znajdziemy w pizzach w „Tutti Santi” polskiego? Np. skromny, aczkolwiek podkręcający smak szczypiorek w pizzy San Luca. To tzw. biała pizza bo na bazie sosu śmietanowego z dodatkiem sera Grana Padano, nutą czosnku. Okraszona jest miksem włoskich grzybów leśnych i wzbogacona Mozzarellą di Bufala D.O.P. (włoski ser z regionu Kampania) i włoskim Salami Picante. Wśród tych rarytasów znalazł się i nasz rodzimy szczypiorek, niezbędny w tej kompozycji.
- Pizza San Luca to pizza z rodzaju bianca, czyli jest to pizza na bazie białych sosów. Jest bardzo popularna we Włoszech. U nas dopiera szuka koneserów – mówi Sergiusz Urbaniak, współzałożyciel polskiej sieci „Tutti Santi”. To jedyna w Polsce sieć pizzerii pod patronatem Mistrza Włoch i Mistrza Europy – Valerio Valle. Działa w naszym kraju już od 10 lat. W Płocku w piątek o godz. 12.00 oficjalnie otwarty będzie 17 lokal tej sieci.

Pyszne dania kuchni włoskiej to pierwszy atut lokalu. Drugi to jego wyjątkowy wystrój. Nazwa „Tutti Santi” oznacza w tłumaczeniu „Wszyscy świeci” stąd i na ścianach pojawiają się ikonograficzne, gigantyczne wizerunki świętych m. in. św. Marka, św. Cecylii, czy św. Klary. To część włoskiej kultury, o której kultywowanie dba sieć, ale spokojnie… w pizzerii na pewnie nie będziecie się czuć jak w kościele. Jest nowocześnie, przestronnie, a sala pomieści 80 osób.
W pizzerii „Tutti Santi” można nie tylko miło spędzić czas, spróbować specjałów włoskiej kuchni ale też zakupić włoskie produkty od oliwy, przez oliwki, po mąkę.
A od czego możecie zacząć przeglądać menu? Caponata to popularne, sycylijskie danie z bakłażana i pomidorów. Zainspirowani jej smakiem w „Tutti Santi” stworzyli wegańską pizzę Verdure Miste, która zadowoli wszystkich miłośników warzyw. Z kolei kremowa, delikatna, o lekko słodkim smaku Burrata to królowa włoskiej kuchni latem. Jest to przystawka składająca się z fasolki szparagowej, pomidorów z kilkoma innymi najwyższej jakości składnikami.
Menu jest tak bogate, że z pewnością każdy znajdzie tu coś dla siebie. I to zarówno tradycyjny miłośnik włoskiej pizzy, jak i ten ze szczególnymi wymaganiami takimi jak np. dieta bezglutenowa.

Pizzeria czynna będzie od niedzieli do czwartku w godzinach 12.00-22.00. W piątek i sobotę od 12:00 do 23:00.
Na koniec dodamy, że Valerio Valle gościł w naszej redakcji. Już wkrótce znajdziecie na naszej stronie wywiad z nim, w którym opowie wszystko o tajemnicach pizzy i nie tylko.
BS
Fot. i wideo: Mateusz Wawrzyński
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To w pierwszej kolejności poznać biografię tego, kogo PiS nazywa Ojcem Ojczyzny: Prymasa S. Wyszyńskiego (np. autorstwa E.K. Czaczkowskiej) i wyznawaną przez Prymasa "polską drogę marksizmu", tj. socjalizmu nieateistycznego. Następnie zrozumieć, że w poł. lat 60 XX w. obserwując narastającą biedę społeczeństwa Prymas nie odrzucił publicznie swoich poglądów, ale przestał je wyrażać, zamilkł. Pytanie, czy zrozumiał swój błąd, czy nadal wierzył w "polską drogę marksizmu", ale nie chciał już o niej mówić, aby nie zrażać do siebie społeczeństwa zdesperowanego nieprawidłowym zarządem PRL i uważając, że przy takich ludziach nie ma szansy na "dobry" socjalizm. Gdyby uwierzyć w to drugie, pozostawałoby żyć w poczuciu istnienia lepszych ludzi, całego środowiska, zdolnego lepiej zarządzać PRL - nieateistycznie, z mniejszą opresyjnością, cenzurą i - co najważniejsze - mniejszą lub żadną zależnością od ZSRR (może w stylu Jugosławii). Będąc członkiem takiego środowiska przez dziesięciolecia żyło się z kompleksem PRL, tego że nie jest się u steru władzy, nie decyduje o losach kraju, ale też nie czerpie się korzyści władzy, nie dostępuje zaszczytów, wiedzie się żywot szarego obywatela, co na dłuższą metę - gdy wyznaje się "polską drogę marksizmu" i wierzy w swoje możliwości - jest poniżające. Poniżające i uzasadniające szczególne roszczenia: o uznanie, o autorytet, o publiczne, oficjalne oddanie honoru i uszanowanie przez państwo polskie. "Resortowe dzieci" - tak, ale nasze, wychowywane w duchu chrześcijaństwa, ministranci, prymusi kółek katechetycznych, wielbiciele JP2 i polskiej niezawisłości: niezawisłości od umniejszania znaczenia władzy w rękach zacnych elit, czy to przez wpływ ZSRR czy też wskutek zależności od UE. Zrozumieć PiS to zrozumieć ten KOMPLEKS PRL - zapoznanych autorytetów
*Komentarz usunięty ze względów regulaminowych*
*Komentarz usunięty ze względów regulaminowych*
To w pierwszej kolejności poznać biografię tego, kogo PiS nazywa Ojcem Ojczyzny: Prymasa S. Wyszyńskiego (np. autorstwa E.K. Czaczkowskiej) i wyznawaną przez Prymasa "polską drogę marksizmu", tj. socjalizmu nieateistycznego. Następnie zrozumieć, że w poł. lat 60 XX w. obserwując narastającą biedę społeczeństwa Prymas nie odrzucił publicznie swoich poglądów, ale przestał je wyrażać, zamilkł. Pytanie, czy zrozumiał swój błąd, czy nadal wierzył w "polską drogę marksizmu", ale nie chciał już o niej mówić, aby nie zrażać do siebie społeczeństwa zdesperowanego nieprawidłowym zarządem PRL i uważając, że przy takich ludziach nie ma szansy na "dobry" socjalizm. Gdyby uwierzyć w to drugie, pozostawałoby żyć w poczuciu istnienia lepszych ludzi, całego środowiska, zdolnego lepiej zarządzać PRL - nieateistycznie, z mniejszą opresyjnością, cenzurą i - co najważniejsze - mniejszą lub żadną zależnością od ZSRR (może w stylu Jugosławii). Będąc członkiem takiego środowiska przez dziesięciolecia żyło się z kompleksem PRL, tego że nie jest się u steru władzy, nie decyduje o losach kraju, ale też nie czerpie się korzyści władzy, nie dostępuje zaszczytów, wiedzie się żywot szarego obywatela, co na dłuższą metę - gdy wyznaje się "polską drogę marksizmu" i wierzy w swoje możliwości - jest poniżające. Poniżające i uzasadniające szczególne roszczenia: o uznanie, o autorytet, o publiczne, oficjalne oddanie honoru i uszanowanie przez państwo polskie. "Resortowe dzieci" - tak, ale nasze, wychowywane w duchu chrześcijaństwa, ministranci, prymusi kółek katechetycznych, wielbiciele JP2 i polskiej niezawisłości: niezawisłości od umniejszania znaczenia władzy w rękach zacnych elit, czy to przez wpływ ZSRR czy też wskutek zależności od UE. Zrozumieć PiS to zrozumieć ten KOMPLEKS PRL - zapoznanych autorytetów
*Komentarz usunięty ze względów regulaminowych*
*Komentarz usunięty ze względów regulaminowych*