W dzisiejszej Polsce są regiony etnograficzne, gdzie ludzie bardzo silnie czują swoją odrębność i takie gdzie nie. Przykładowo na Krajnie (w wielkim skrócie okolice Nakła n/Notecią), poczucie bycia Krajniakiem jest praktycznie żadne, ba są nawet mieszkańcy tego regionu, którzy nie wiedzą, że żyją na Krajnie. Inaczej sprawa ma się z Kujawiakami, Ślązakami czy Kurpiami. I właśnie o Kurpiach rzecz będzie tym razem. Kurpiowie to mieszkańcy terenów, które porastają lasy Puszczy Kurpiowskiej i Białej. Mieszkańcy tego regionu dawniej zasadniczo nie parali się rolnictwem, bo na słabych ziemiach wydartych puszczy dobrze rodziła tylko gryka. I to jej ziarno spożywali często, nawet przygotowując z niego chleb zwany gryczanem. Podobno smaczny, pod warunkiem, że świeży. Jednak mieszkańcy Kurpi to przede wszystkim myśliwi i bartnicy. Własne „prawo bartnicze” posiedli już w XVI wieku. Dzisiaj pozostałością tej tradycji są liczne gospodarstwa pasieczne i coroczna impreza „Kurpiowskie miodobranie’, która odbywa się w Myszyńcu. A kurpiowską specjalnością są miody sycone, zaprawiane sokiem z borówek lub z dzikich wiśni.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze