500 złotych mandatu musi zapłacić 63-latek, który wprost ze swojego samochodu wyrzucił na tereny zielone nad Wisłą plastikowe butelki i papierowe opakowania.
Świadkami tego zdarzenia byli rejonowi Straży Miejskiej w Płocku, którzy natychmiast podjęli interwencję. Wtedy usłyszeli od mężczyzny, żeby zajęli się „poważniejszymi problemami w mieście niż śmieci”. Na nic się jednak zdały te mocne słowa... Zdziwiony reakcją patrolu 63-latek, nie tylko został ukarany mandatem, a musiał również zabrać ze sobą swoje śmieci.
Niech to będzie przestroga dla innych, którym przyjdzie do głowy robić nad Wisłą wiosenne porządki w swoich autach. Nadwiślańskie bulwary są miejscem rekreacji, a nie wysypiskiem śmieci. Niestety, jak podkreślają strażnicy miejscy, przypadek z czwartkowego poranka nie jest odosobniony. Na szczęście, patrole municypalnych często patrolują nadwiślańskie tereny.
A co w przypadku, gdy jesteśmy świadkami takiego zaśmiecania terenów zielonych? Czy również możemy zareagować? Otóż, wystarczy zadzwonić do Straży Miejskiej.
- Osoby, które są świadkami wyrzucania odpadów w niedozwolonych miejscach, powinny poinformować o zaistniałej sytuacji dyżurnego Straży Miejskiej. Należy zapamiętać jak najwięcej informacji identyfikujących sprawcę np. tablicę rejestracyjną samochodu. Pomocne może okazać się również precyzyjne podanie godziny i miejsca zdarzenia – tłumaczy Jolanta Głowacka, rzeczniczka Straży Miejskiej w Płocku.
Reklama
Przypomina również, że dzikie wysypiska śmieci, na które trafiają zarówno odpady z gospodarstw domowych, materiały budowlane, zużyty sprzęt AGD, jak również podzespoły samochodowe, niosą poważne zagrożenia dla środowiska naturalnego, od pożarów lasów począwszy, a skończywszy na skażeniu gleby, czy zagrożeniu dla życia zwierząt. Czy ktokolwiek, kto w ten sposób pozbywa się niepotrzebnych gratów, nad tym się jednak kiedykolwiek zastanawiał?
fot. Straż Miejska
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze