Reklama

Książę! Dlaczego do Witoldowa?

27/07/2011 10:00
Witoldowo – niewielka, a zarazem wielka (bardzo się ciągnie), wieś leżąca nieopodal Koronowa (woj. kujawsko-pomorskie). Legenda głosi, że jej nazwa pochodzi od imienia syna książęcego Witolda. Otóż razu pewnego tenże Witold jadąc drogą napotkał na niej powracającą z grzybów Maryjkę. Maryjka była dziewczęciem uroczym, a i rezolutnym. Kiedy zorientowała się, że przystojny nieznajomy szuka pracy, w mig przypomniała sobie o wolnej posadzie parobka u tatula. I tak to Witold trafił do Witoldowa za urodą kobiety, tylko troszkę przez nią zmanipulowany. Witold okazał się pracownikiem wręcz rewelacyjnym, na tyle, iż kiedy wyjawił pracodawcy swój matrymonialny zamiar względem jego jedynej córki, nie spotkał się ze zwyczajową ojcowską agresją, ale wręcz przeciwnie z miłą aprobatą. Witold ożenił się z Maryjką, wybudował jej piękny i ogromny dom, a ona za to odwdzięczyła mu się pięcioma synami (wiedząc to czuwałam przy wyborze metrażu swojego domu, bo tak coś czuję, że przekłada się to na ilość synów, mam trzech i jakby co większego domu nie chcę). Pracowitość, a co za tym idzie, i bogactwo Witolda we wsi nikogo nie gorszyła. Wręcz przeciwnie zmobilizowała sąsiadów do wysiłku, aby podobnie jak on ciężką pracą dorobić się majątku. Na marginesie, Witold mógł wybrać inną drogę do bogactwa. Jego ojciec był księciem, a więc jako jedyny syn mógł po nim dziedziczyć. Jednak wybrał pracę. Czyżby wolał sukces wypracowany własnymi rękoma? Smak tego sukcesu możemy poczuć kosztując królika wg autorskiego przepisu pani Sylwii Koper z Witoldowa (królik ten był dwukrotnie nagradzany na konkursach kulinarnych, czyli jest już powszechnie uznawany za delikates).
Królik po książęcu wg pani Sylwii
(Pani Sylwia Koper jest przewodniczącą Koła Gospodyń w Witoldowie)

Skład:

1 królik,
sól,
pieprz,

zioła:

cząber,
tymianek,
oregano,
bazylia,
2 cebule,
2 papryki (żółta i czerwona),
kilka ząbków czosnku,
papryka w proszku (słodka i ostra),
5 łyżek sosu sojowo – grzybowego (sam grzybowy też się nadaje),
czosnek granulowany.

Wykonanie:
Królika dzielimy na części, myjemy, osuszamy, obieramy z błonek, nacieramy solą pieprzem i pozostałymi ziołami. W mięsie nacinamy małe kieszonki i wkładamy w nie ząbki czosnku, następnie posypujemy mięso suszoną papryką i czosnkiem. Tak przygotowane wkładamy na 12 godzin do lodówki. Następnie podsmażamy je na rozgrzanym oleju, podlewając sosem sojowo – grzybowym. Do smaku można jeszcze w trakcie duszenia wlać pół szklanki czerwonego wytrawnego wina. Pod koniec duszenia dodajemy pokrojoną w cząstki żółtą i czerwoną paprykę. Dusimy około godziny, a na koniec możemy też dodać cebulkę dla bardziej aromatycznego smaku.

Od paru lat na wsiach reaktywują swoją działalność koła gospodyń. Panie z tych kół starają się odnaleźć wśród domowych szpargałów stare, zapomniane receptury na pyszności z dawnych lat (takie są obecnie oczekiwania, taka moda). Gdy ich jednak nie znajdą, tworzą przepisy same, czasem dobre, czasem takie sobie, ale i zdarzają się wybitne, jak np. prezentowany wyżej królik. Dobrze, że paniom się chce, bo bez nich liczne letnie festyny byłyby bezbarwne i niesmaczne. A tak zawsze można skosztować na plenerowej imprezie domowy placek.
Tekst i stylizacja Izabela Chudzyńska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości