W Żyrardowie odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. kanonika Stanisława Puchaczewskiego, byłego wieloletniego proboszcza parafii Suserz, położonej na terenie gminy Szczawin Kościelny. Duchowny zmarł w wieku 74 lat, po ciężkiej chorobie. Został zapamiętany jako konserwatysta, czasami dość radykalny w poglądach, ale zawsze wierny Bogu i swojemu powołaniu.
Ks. Stanisław Puchaczewski był proboszczem parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Suserzu w latach 1987-2008. Przepracował w niej 21 lat. Ukończył Wyższe Seminarium Duchowne w Płocku, ale po zmianach administracyjnych, kiedy Suserz włączono do diecezji łowickiej, został inkardynowany do tej właśnie nowo utworzonej diecezji.
To za czasów jego posługi duszpasterskiej odrestaurowano zabytkowy kościół parafialny (w latach 1994-1996). Dzieła tego dokonał Sylwester Piędziejewski, profesor i wykładowca Akademii Sztuk Pięknych w Warszawie. Stwierdził on, że ks. Stanisław Puchaczewski „zapisał się w historii parafii w Suserzu złotymi zgłoskami”.
- Pierwszy podjął się trudnego remontu wnętrza zabytkowego kościoła i konserwacji XIX-wiecznej polichromii. Po objęciu nowej parafii w Żyrardowie ks. Stanisław również zlecił mi przeprowadzenie prac konserwatorskich we wnętrzu kościoła. Był miłośnikiem klasycznego malarstwa, sztuki i literatury francuskiej. Pozostanie w mojej pamięci jako kapłan sumienny, głębokiej wiary i oddany Kościołowi – zauważył artysta malarz.
W 1999 r. ks. Stanisław Puchaczewski udzielił ślubu pochodzącej z Suserza Ewie Chodorowskiej, dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Szczawinie Kościelnym. Parafianka wspomina duchownego jako dobrego gospodarza, który „bardzo dużo zrobił dla parafii”.
Już jako doświadczony proboszcz ks. Puchaczewski postanowił napisać pracę doktorską. Doktorat pt. „Świadek cudu w paryskiej kaplicy. Apologia wiary André Frossarda” powstał pod kierunkiem promotora ks. prof. dra hab. Henryka Seweryniaka. Była to twórcza i kreatywna praca naukowa. Jej autor pojechał do Francji, aby na miejscu „poczuć klimat” Frossarda, jego nawrócenie i wynikającą z tego filozofię życia. Wcześniej ks. Stanisław kilkukrotnie gościł na plebanii w Suserzu uczestników doktoranckich seminariów naukowych. Był bardzo gościnny i… budził respekt posiadaniem ogromnej biblioteki. W 2009 r. swój „doktorat” opublikował w Płockim Instytucie Wydawniczym.
Po spokojnym Suserzu został proboszczem parafii pw. św. Karola Boromeusza w Żyrardowie. Duszpastersko okazał się to teren niełatwy: duże miasto – z robotniczymi tradycjami – musiało przyzwyczaić się do proboszcza, który mówił to, co myślał. Bywało, że postawa i słowa księdza Puchaczewskiego budziły kontrowersje. Swego czasu jedna z polskich „bulwarówek” ogłosiła, że „straszy parafian piekłem”. To dlatego, że był radykalny i konserwatywny w poglądach, wyznając zasadę: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Ewangelia według św. Mateusza 5,37). Nie owijał niczego w bawełnę i to budziło opór ludzi myślących inaczej. Ci, którzy lepiej znali księdza Stanisława, bardzo go szanowali. Wielu mówi dziś, że dzięki niemu nie stracili wiary.
Ksiądz kanonik Stanisław Puchaczewski zmarł 2 lutego 2024 r. Przeżył w kapłaństwie niemal 48 lat. Zmarł po ciężkiej chorobie w wieku 74 lat. Podczas mszy św. żałobnej w Żyrardowie 6 lutego br. pożegnało go wielu wiernych i około 40 księży z diecezji: łowickiej i płockiej, w tym duchowni, którzy razem z nim przyjęli święcenia kapłańskie 6 czerwca 1976 r. W Żyrardowie pożegnała go także Barbara Stępniak, wójt gminy Szczawin Kościelny, mieszkanka parafii Suserz, która zachowała o swoim byłym proboszczu dobrą pamięć.
Ksiądz Puchaczewski został pochowany 7 lutego br. na rodzinnym cmentarzu w Kuczynie (obecnie diecezja łomżyńska). W ludzkiej pamięci pozostanie jako ten, który „ateizmowi się nie kłaniał”.
Fot. Gostynin24.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze