Wszyscy się zgadzają, że w mieście o tak wspaniałej historii królewskiego pomnika brakuje. Społecznik i miłośnik płockich dziejów Marian Wilk, który podjął temat zainicjowany wcześniej przez prezesa TNP Jakuba Chojnackiego, zdołał przekonać do tej idei wiele osób. Znalazł też w Poznaniu wybitnego rzeźbiarza Juliana Boss-Gosławskiego, który przygotował dla płocczan projekt pomnika.Profesor zaproponował trzy postacie (Bolko i wojowie), słusznie uważając, że pomnik jednopostaciowy nie będzie atrakcją. Wszystkie są naturalnej wielkości, dynamiczne i nietuzinkowe. Pomnik stanąłby na dawnym Rynku Kanonicznym, obecnie Plac Narutowicza, pod warunkiem, że zmieni się funkcję placu i jego aranżację.
Profesor zaproponował taki projekt, ale jak zapewniał na spotkaniu w Ratuszu, może zrobić każdą rzecz inaczej, zgodnie z sugestią społecznego komitetu. Zebranych w sali konferencyjnej dziennikarzy, urzędników i społeczników zapewniał, że “ten pomnik przeżyje wszystkich”, zwłaszcza że jego prace są z żelaza. Jeśli materiałem byłaby nierdzewna stal, koszty są szalone, także ze względu na obróbkę. Żelazne rzeźby Bolesława Chrobrego i Ottona III, autorstwa prof. Gosławskiego wzbudziły zachwyt na Expo 2000 w Hanowerze. Koszt płockiego pomnika to około 350 tys. zł.
Jeśli pomnik będzie budowany staraniem obywatelskiego, społecznego komitetu i ze składek darczyńców, nie ma potrzeby, aby ogłaszać ogólnopolski konkurs albo przetarg, jak sugerowali niektórzy zebrani. Prezentujemy projekt naszym Czytelnikom, czekając na opinię.
(lesz)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze