Reklama

Kredyt dla wnuka

01/02/2012 12:17
Zwykle scenariusz jest podobny. Dzieci lub wnuki proszą dziadków lub rodziców o to, by wzięli kredyt bankowy, który oni oczywiście będą skrzętnie spłacać. Potem z różnych powodów zapominają o długu, zaległości narastają, a wreszcie o pożyczoną kwotę zaczyna się upominać bank. Starsza osoba zwykle nie ma pieniędzy na spłatę należności, która już została powiększona o odsetki, i wtedy do akcji wkracza komornik lub windykator. Wysyła do ZUS dokument o zajęciu części emerytury, a potem rodzic lub dziadek otrzymuje zmniejszone świadczenie. Trwa to tak długo, aż podstawowa kwota kredytu powiększona o odsetki i dodatkowo w tym momencie o koszty komornicze zostanie spłacona lub dłużnik zejdzie z tego świata. Miesięczne kwoty potrąceń nie są zbyt duże, ale dla każdego emeryta bardzo dotkliwe.
Nie da się ukryć, że wiele osób cierpi na chroniczny brak gotówki. Brakuje pieniędzy na codzienne, podstawowe wydatki, na wyjazdy wakacyjne, na święta i uroczystości rodzinne. Na dodatek propozycje otrzymania pieniędzy napływają z różnych stron, kuszą gotówką w kilka minut instytucje parabankowe, a i wiele szacownych banków nie obawia się pożyczania sporych sum ludziom u kresu swojego życia.
Emeryci poręczają także kredyty swoich dzieci lub wnuków, wierząc w zapewnienia, że nie będą oni mieli problemów ze spłatą zobowiązań. Dopiero później okazuje się, że raty nie zostały spłacone, zaczynają się rodzinne dramaty, bo łatwo się bierze, ale bardzo trudno oddaje. W efekcie w domu pojawiają się komornicy lub windykatorzy, których zadanie polega na ściągnięciu długu. A że nie robią tego za darmo, pożyczona kwota wzrasta do sporych, już nie na kieszeń emeryta, rozmiarów.
Jak podaje PAP, łączny bilans niespłaconych rat za samochód, pożyczek na nowy telewizor, kosztownych kredytów hipotecznych wynosi w kraju niemal 35,5 mld zł. Tylko w ciągu ubiegłego roku ta kwota urosła o ponad 10 mld zł. Problemy z bankowym długiem ma ponad 2 mln Polaków. Najstarszy emeryt, który z tego powodu znalazł się w Krajowym Rejestrze Długów, pochodzi z województwa dolnośląskiego, ma 105 lat i do spłacenia ponad 3,8 tys. zł. W rejestrze jest już ponad 189 tys. kobiet powyżej 60 roku życia. Średnie zadłużenie Polaka wynosi obecnie ponad 17 tys. zł, przed rokiem „tylko” 13 tys. zł. Najwięcej osób z kłopotami finansowymi jest na Śląsku i na Mazowszu.
W Płocku każdego miesiąca ponad 1300 emerytów nie otrzymuje całego świadczenia z powodu zajęcia komorniczego spowodowanego długiem bankowym. – Każdego dnia do oddziału ZUS w Płocku wpływa od 30 do 50 zajęć komorniczych, wśród których znaczną część, na pewno nie mniej niż 90%, stanowią zajęcia wnioskowane przez banki – tłumaczy Barbara Smardzewska-Czmiel, rzecznik prasowy O/ZUS w Płocku. – Wysokość zajęć jest wyliczana zgodnie z możliwościami wynikającymi z ustawy. Rola ZUS kończy się w momencie spłaty zadłużenia lub w chwili śmierci emeryta. Wtedy przesyłamy taką informację do komornika, a ten szuka spadkobierców dłużnika.
Wbrew temu, co zwykle młodzi ludzie mówią swoim rodzicom lub dziadkom, namawiając ich do wzięcia kredytu, który potem oni będą spłacać, to kredytobiorca odpowiada za swój dług, który w razie jego śmierci dziedziczą spadkobiercy. Banki, godząc się na udzielenie kredytu ludziom starszym, ponoszą ryzyko, ale na pewno jest ono wkalkulowane w koszty. Bo ściągnięcie z dłużnika należności trwa może długo, ale to doskonała lokata pieniędzy, bo za każdy dzień zwłoki i tak trzeba płacić niemałe odsetki.
Dług to kwota podstawowa, a także odsetki i koszty komornicze w wysokości 8% opłaty egzekucyjnej oraz koszty komornika. – Nie prowadzimy statystyk i trudno powiedzieć, jaki odsetek wśród wszystkich egzekucji dotyczy emerytów – mówi Andrzej Ritmann, rzecznik prasowy Rady Komorniczej w Łodzi, któremu podlegają płoccy komornicy. – Ale nie jest to zbyt duża ilość wśród wszystkich prowadzonych przez nas egzekucji. Nie musi jej podlegać jedynie emerytura, zależy od wierzyciela, który ma prawo zażądać ściągnięcia długu z całego majątku. Ściąganie długu z emerytury to skuteczny sposób, ale długotrwały, potrącenia miesięczne często nawet nie pokrywają odsetek, co oznacza, że dług, mimo egzekucji, cały czas rośnie. Emeryci decydujący się na wzięcie kredytu, którego mogą nie spłacić, powinni mieć świadomość, że potem ten obowiązek przejdzie na ich spadkobierców. Ludzie starsi często przeszacowują swoje możliwości finansowe.
Dziś egzekucji nie podlega tylko połowa najniższej emerytury, czyli 354 zł. Wszystko ponad tę sumę może zabrać komornik. Ale jak tu wyżyć za takie pieniądze, gdy trzeba zapłacić rachunki, kupić lekarstwa i artykuły codziennego użytku?
Bywa, że emeryci, którzy znaleźli się w takiej sytuacji, decydują się na wizytę w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej. – Zdarzają się takie osoby, które z tego powodu zgłaszają się do nas o pomoc – wyjaśnia Maryla Góra z Zespołu Pracy Socjalnej MOPS. – Nie możemy zajęć komorniczych odliczyć od dochodu tych osób, można tylko zajęcia alimentacyjne i z tego powodu nie należą się zasiłki. Oczywiście w indywidualnej ocenie można wziąć to pod uwagę. Osoba samotnie gospodarująca może otrzymać zasiłek, jeśli jej dochód nie przekracza 477 zł. W innej sytuacji może się starać o inną pomoc, choćby o środki na lekarstwa czy dofinansowanie czynszu. Bywają takie okoliczności, że w szczególnych przypadkach można otrzymać zasiłek celowy specjalny. Ale z powodu zajęcia komorniczego emerytury na pewno nie.
Zdaniem M. Góry trudno określić, czy ten problem narasta, czy jest na takim samym poziomie jak przed rokiem. Zgłaszalność jest podobna, na pewno nie mniejsza niż kiedyś. Nie ma na razie potrzeby prowadzenia akcji informacyjnej, ale ten temat często jest poruszany w indywidualnych rozmowach pracowników socjalnych z emerytami.
Bo można zrozumieć, kiedy emeryt zadłuża się w spółdzielni, bo z niskiej emerytury nie stać go na czynsz czy opłaty za wodę, ale znacznie trudniej w sytuacji, gdy za pieniądze z kredytu kupuje nowy telewizor lub samochód, remontuje mieszkanie czy jedzie na urlop.
W pułapkę pożyczania może dodatkowo wpaść emeryt, który ma konto bankowe, a komornik zajmuje nie tylko jego emeryturę, także konto. Nie każdy ma świadomość, że wszystkie środki, które wpływają na jego rachunek bankowy, tracą przymiot alimentów lub zasiłków. Bank nie ma obowiązku analizowania źródła pochodzenia pieniędzy na rachunku, wręcz obowiązuje nakaz, aby wszystkie środki były przekazywane na rachunek komornika. W tej sytuacji z dnia na dzień można zostać zupełnie bez środków na życie.
Teoretycznie emeryta nikt nie zmusza do brania kredytu, nie musi dawać pieniędzy dzieciom lub wnukom, licząc, że spłacą pożyczki. Ale z drugiej strony jest brak świadomości, że trzeba będzie całą należność, powiększoną o odsetki, spłacić i nawet śmierć nas nie zwolni z tego obowiązku. Na dodatek łatwość w otrzymaniu karty debetowej, pożyczki czy chwilówki sprawia, że starsza osoba nie zawsze dobrze się zastanowi, czy będzie zdolna wypełnić swoje zobowiązania. Efektem są dramaty rodzinne i narzekania na państwo, które nie daje emerytury w odpowiedniej wysokości.
Jola Marciniak
jola.marciniak@tp.com.pl
Czy banki powinny dawać kredyty emerytom?

Sebastian Dymek
Banki powinny dawać kredyty każdej osobie, która się zgłosi i oczywiście jeśli spełnia wszystkie wymagania. Najlepiej jeśli każdy wniosek byłby indywidualnie i dokładnie sprawdzony pod kątem późniejszego spłacania zadłużenia. Przede wszystkim każdy, czy to emeryt, czy człowiek starający się o kredyt, powinien mieć świadomość, że dług i jego odsetki trzeba będzie spłacić i na pewno będzie to większa suma niż ta, którą się otrzyma.

Marcin Kaliszewski
Jestem przekonany, że banki powinny emerytów traktować dokładnie w taki sam sposób jak każdego innego klienta. Oczywiście musi on być sprawdzony, czy spełnia warunki do otrzymania kredytu. Wszelka dyskryminacja i wykluczenie tylko dlatego, że ktoś jest na emeryturze, powinny być zabronione. W końcu to my też kiedyś będziemy emerytami i być może będziemy chcieli otrzymać kredyt. Inna sprawa to ubezpieczenie pożyczki. Jeśli ktoś jest przekonany, że stać go na spłatę, powinno go też być stać na ubezpieczenie otrzymanych pieniędzy i wtedy nie ma problemu. W przypadku braku środków na spłatę lub śmierci kredytobiorcy, bank powinien mieć możliwość ściągnięcia pieniędzy od ubezpieczyciela, a nie od spadkobierców.

Marzena Lewandowska
Moim zdaniem banki nie powinny dawać kredytów emerytom, bo nie zawsze są w stanie spłacić swoje zobowiązania. Częściej zapadają na choroby, coraz więcej wydają na lekarstwa, a w tej sytuacji, gdy są poważniejsze wydatki, spłata raty schodzi na dalszy plan. Jesteśmy narodem, który myśli, że jakoś to będzie, a bank nie jest taki szybki, minie sporo czasu, zanim zgłosi się po swoje pieniądze. Potem jest płacz, bo oddać trzeba i to znacznie większe sumy niż się pożyczyło.

Bogumiła Tobota
A czym się różni emeryt od innego klienta? Tylko wiekiem i tym, że ma pewną emeryturę, nie straci pracy i nie stanie się bezrobotnym. Na pewno najpierw bank powinien sprawdzić, czy osoba starająca się o kredyt nie ma zobowiązań w innym banku. Jeśli nie, to nie widzę podstaw do jakiejkolwiek dyskryminacji tylko z tego powodu, że ktoś zakończył już swoją karierę zawodową. Z drugiej jednak strony na emerytach ciąży obowiązek, aby dla swojego własnego dobra zastanowili się dobrze, czy będą w stanie spłacić swoje zobowiązanie.

Urszula Olbrych
Oczywiście, że banki powinny dawać kredyty emerytom. Wiadomo, że mają stałą emeryturę i w razie niespłacania pożyczki będzie z czego ściągać. Podobno komornicy chętnie biorą takie sprawy, bo są pewne i łatwo odzyskać pieniądze. Ja znam takie osoby, które brały pieniądze dla wnuków i teraz mają ogromne problemy, bo nie stać ich na spłacanie, a na dodatek te sumy bardzo urosły, bo trzeba zapłacić bankowi, odsetki, a i komornik nie zrezygnuje ze swojego honorarium. Ja rozumiem, że emeryt bierze kredyt, bo nie jest w stanie wydać jednorazowo całej sumy na lodówkę albo pralkę, gdy stara się popsuła. Takie celowe kredyty powinni dostawać. Ale jeśli z daleka widać, że na pieniądze czeka wnuczek, nawet przyszedł do banku z dziadkiem, to zgody na kredyt nie powinno być.    (Jol.)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości