Zwykle scenariusz jest podobny. Dzieci lub wnuki proszą dziadków lub rodziców o to, by wzięli kredyt bankowy, który oni oczywiście będą skrzętnie spłacać. Potem z różnych powodów zapominają o długu, zaległości narastają, a wreszcie o pożyczoną kwotę zaczyna się upominać bank. Starsza osoba zwykle nie ma pieniędzy na spłatę należności, która już została powiększona o odsetki, i wtedy do akcji wkracza komornik lub windykator. Wysyła do ZUS dokument o zajęciu części emerytury, a potem rodzic lub dziadek otrzymuje zmniejszone świadczenie. Trwa to tak długo, aż podstawowa kwota kredytu powiększona o odsetki i dodatkowo w tym momencie o koszty komornicze zostanie spłacona lub dłużnik zejdzie z tego świata. Miesięczne kwoty potrąceń nie są zbyt duże, ale dla każdego emeryta bardzo dotkliwe.Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze