Reklama

Kradzież, której nie było

26/09/2012 08:43
Pomysł był prosty. Właściciel zgłosił kradzież fiata punto na policję. Firma ubezpieczeniowa miała wypłacić pieniądze. Okazało się jednak, że kradzieży nie było.
Historia zaczęła się w maju tego roku. Do komendy płockiej policji zgłosił się 34-letni właściciel fiata punto. Mężczyzna powiedział, że auto zostało skradzione. Liczył na szybki zwrot pieniędzy z ubezpieczenia. Tak się jednak nie stało. Wyjaśnieniem sprawy zajęli się policjanci zwalczający przestępczość samochodową. Kilka dni temu ustalili faktyczny przebieg wydarzeń.
– 34-letni płocczanin działał w porozumieniu z dwoma innymi mężczyznami. Jeden z nich wynajmował garaż w gminie Staroźreby, drugi to 30-latek z gminy Radzanowo. Wspólnie upozorowali kradzież samochodu, który w garażu pocięli na części – mówi rzecznik prasowy płockiej policji st. asp. Krzysztof Piasek.
Części trafiły na skup złomu. Odnaleźli je jednak funkcjonariusze operacyjni policji. Akta sprawy zostały przekazane do prokuratury, która podejmie decyzję o dalszych losach trzech zamieszanych w proceder mężczyzn.
(jac)
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości