Dwaj przywódcy gangu zostali tymczasowo aresztowani na trzy miesiące. Ich dwaj pomocnicy, oddani pod dozór policji muszą regularnie zgłaszać się na komendzie. Zapowiadane są dalsze zatrzymania. Stróżom prawa udało się także odzyskać kilka skradzionych pojazdów oraz jedną łódź. To wynik akcji policjantów z Komendy Powiatowej w Sierpcu oraz płockiej sekcji Wydziału Kryminalnego Komendy Wojewódzkiej Policji z siedzibą w Radomiu. Ponad 40 funkcjonariuszy wyruszyło do Mochowa w powiecie sierpeckim oraz Tłuchowa i Skępego w województwie kujawsko – pomorskim. Do sprawdzenia mieli dwanaście posesji. Kajdanki założono czterem mężczyznom w wieku od 26 do 34 lat. Dwaj z nich to mieszkańcy Mochowa, dwaj pozostali pochodzą z kujawsko – pomorskiego. Wszystkich łączy to, że są podejrzani o kilkanaście kradzieży samochodów. Wobec dwóch mężczyzn sąd zastosował areszt tymczasowy, dwóch pozostałych zostało oddanych pod dozór policji. Policjanci odzyskali dziewięć samochodów (część z nich była już rozmontowana na części), trzy motocykle, ciągnik rolniczy oraz łódź. Wśród samochodów były między innymi dwa audi i volkswagen Golf skradzione w Sierpcu oraz volkswagen Transporter z Torunia. W niektórych samochodach zostały już przebite numery seryjne, inne auta zostały rozmontowane, a pochodzące z nich części trafiały na internetowe aukcje, gdzie były sprzedawane po okazyjnych cenach. Gang samochodowy działał na terenie województw mazowieckiego i kujawsko – pomorskiego. Auta skradzione w jednym województwie trafiały do złodziejskich „dziupli” w drugim. Członkowie grupy mieli swoje specjalizacje. Jedni tylko kradli, inni zajmowali się ich przeprowadzaniem i ukrywaniem, a jeszcze inni rozbieraniem na części i przebijaniem numerów seryjnych. – Od pewnego czasu na naszym terenie ginęły kilkuletnie samochody, przeważnie miały od sześciu do dziewięciu lat. Były to pojazdy o wartości do 20 tysięcy złotych. Złodzieje pokonywali zamki przy pomocy „łamaków”. Przypuszczaliśmy, że w kradzieże muszą być zaangażowani mieszkańcy powiatu sierpeckiego i nasze podejrzenia potwierdziły się w czasie przeszukań w Mochowie – powiedział oficer prasowy sierpeckiej policji asp. sztab. Mariusz Słupecki. Policjanci przypuszczają, że podejrzani unikali kradzieży nowoczesnych aut z komputerowymi zabezpieczeniami. Prawdopodobnie umiejętności złodziei były zbyt słabe, żeby pokonać najnowocześniejsze zabezpieczenia. Teraz odzyskanymi pojazdami zajmują się eksperci. To do nich będzie należało ustalenie, do kogo należą samochody. Policjanci muszą także ustalić, jak duża była rozbita grupa i ile kradzieży ma na koncie. Dlatego niewykluczone są kolejne zatrzymania. Funkcjonariusze liczą także na odzyskanie innych aut, które padły łupem złodziei. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze