Reklama

Koniec z bezpłatnym parkowaniem?

19/06/2013 08:28
Bardzo możliwe, że już wkrótce nie zaparkujemy swojego samochodu np. w centrum miasta. Tzn. będzie można zostawić samochód, ale za opłatą. Na razie jest jeszcze spokojnie. Nie ma parkomatów ani inkasentów. Są za to panie skrupulatnie liczące każdy pojawiający się samochód,
np. przy kaplicy Bożego Miłosierdzia na starówce, na ul. Gradowskiego czy Okrzei. Ankieterki systematycznie przemieszczają się z parkingu na parking w całym mieście.
Panie wzbudzają pewien niepokój wśród kierowców. – Co to za tajne służby? O nic nie pytają, ale stoją i zapisują, może numery rejestracyjne do zeszytów? – pytają nas czytelnicy. Kierowcy na parkingach czują się jak pod lupą obserwacyjną. Takie praktyki nie wzbudzają w nich najlepszych odczuć.
Zgłosiliśmy sprawę do Urzędu Miasta. Okazało się, że ratusz w ten sposób bada preferencje mieszkańców dotyczące parkowania i parkingów publicznych w Płocku. – W ramach badania zostaną przeprowadzone pomiary zajętości parkingów oraz badania ankietowe z kierowcami korzystającymi z parkingów na terenie Płocka – dowiadujemy się w Biurze Prasowym. Na zlecenie UMP badania prowadzi firma International Management Services (IMS) Sp. z o.o. z Krakowa w ramach opracowania dokumentu o charakterze studium pn. „Polityka parkingowa Miasta Płocka”.
Danych udało się zebrać już sporo, ponieważ ankieterki pracują na parkingach już od 20 maja. Wybrane osoby biorą też udział w anonimowej ankiecie. Odpowiadają na pytania dotyczące m.in. motywów parkowania pojazdów w wyznaczonym obszarze oraz skłonności do zmiany środka transportu czy akceptacji opłat za parkowanie. – Celem badania jest zebranie rzetelnych informacji, ale o wynikach jeszcze za wcześnie mówić – mówi Konrad Kozłowski z Biura Prasowego Urzędu Miasta Płocka. Dodaje też, że żadne informacje zebrane podczas wywiadu nie będą upubliczniane ani interpretowane indywidualnie. Wyniki badania będą analizowane jedynie w postaci zbiorczych zestawień statystycznych.
Ratusz zachęca płocczan do współpracy w ramach badań. Mają one wskazać kierunek realizowania w Płocku polityki parkingowej, a dzięki temu wpłynąć na poprawę komfortu kierowców oraz mieszkańców Płocka korzystających z parkingów publicznych. To oznacza jedno: strefy płatnego parkowania w mieście wcześniej czy później jednak się pojawią. Wciąż otwarte pozostaje pytanie, w której części miasta. O tym zdecydują zapewne wyniki ankiet.
Czy jest to dobre rozwiązanie? Kierowcy woleliby zamiast płatnych stref więcej wydzielonych parkingów w mieście. Jednak w czasach, gdy praktycznie każdy ma samochód, a często na jedną rodzinę przypadają i po dwa auta, to zadanie wręcz niewykonalne, bo przecież parkingi nie są z gumy. Poszukajmy więc pozytywnych stron płatnych parkingów. Dzięki nim zmniejszy się ruch w centrum miasta, więcej miejsca na chodnikach będą mieli przechodnie, łatwiej i szybciej załatwimy sprawy w urzędach, bo luźniej będzie choćby wokół ratusza. Nie będziemy marnować czasu na kręcenie się w kółko i czatowanie na każdą lukę. Tylko czy to nam wystarczy na otarcie łez, że znów ktoś zagląda do naszego portfela?
Blanka Stanuszkiewicz--Cegłowska
blanka@tp.com.pl
fot. Dariusz Ossowski
Czy parkowanie samochodów powinno być płatne?
Zanim poznamy wyniki badań prowadzonych przez Urząd Miasta w sprawie kierunku realizowania w Płocku polityki parkingowej, mającej wpłynąć na poprawę komfortu kierowców oraz mieszkańców korzystających z parkingów publicznych, postanowiliśmy przeprowadzić własną sondę. Zapytaliśmy płocczan, czy w naszym mieście powinny pojawić się płatne strefy parkowania.

Artur Kras
Widzę dwa rozwiązania. Strefę czasowego parkowania przez godzinę lub dwie oraz drugie rozwiązanie – strefę płatną. Pomysł na strefę czasowego parkowania zgłosiłem już nawet do prezydenta Płocka. Sprawdza się ona w Niemczech. W specjalnych punktach kierowca kupuje zegar i zaznacza godzinę, o której opuszcza samochód. Gdy straż miejska kontroluje taki pojazd, widzi, czy ktoś przekroczył dozwolony czas postoju. A dwie godziny z pewnością starczą na załatwienie spraw w urzędzie, czy na zakupy.

Małgorzata Walecka
Nie powinno być żadnych opłat. Sama jestem kierowcą i widzę, że czasem faktycznie ciężko jest zaparkować samochód, ale dramatu raczej nie ma. Lepiej skupić się na nowych parkingach w Płocku.

Arkadiusz Iwaniak
Jestem na tak, ale pod kilkoma warunkami: nie będzie to tylko kolejny sposób wyrwania pieniędzy od płocczan, opłaty będą odzwierciedlały sytuację w Płocku, Komunikacja Miejska dostosuje trasy oraz cennik do zwiększonej liczby nowych pasażerów, wprowadzimy strefy zakazu poruszania się po Starym Mieście, powstaną na obrzeżach Płocka parkingi na zasadzie: parkuj i jedź KM, wprowadzimy rower miejski, powstaną parkingi na osiedlach, a strefy płatnego parkowania pojawią się również poza ścisłym centrum.

Edyta Kuśmierz
Przez wiele lat mieszkałam w Częstochowie. Tam już od dawna wprowadzone są strefy płatnego parkowania. Na dobre to raczej miastu nie wyszło. Samochody zajmuję wszelkie wolne miejsca, tarasują i zastawiają bramy. Stąd myślę, że w Płocku również nie powinno być takich stref.

Magdalena Walewska
Powinny być płatne strefy parkowania w obrębie starego miasta. To rozwiązanie sprawdzone w innych miastach i, co najważniejsze, odnosi skutek. Na starówkach jest większy porządek, cisza i spokój.    BeeS
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Tygodnik Płocki




Reklama
Najnowsze wiadomości