Nie wszystkim powiodło się w życiu. Spora część społeczeństwa z różnych powodów zmuszona jest do korzystania z pomocy społecznej. Bywa, że otrzymywany co miesiąc zasiłek to jedyny dochód rodziny. Musi wystarczyć na opłacenie rachunków, żywności, ubrań. W sytuacjach kryzysowych ludzie chwytają się wszelkich sposobów, by choć odrobinę poprawić swój byt, kupić lekarstwa, opłacić wizytę u lekarza. Najczęściej biorą pożyczki, których potem nie są w stanie spłacać. I wtedy na ich drodze stają komornicy. Zgodnie z ustawą o pomocy społecznej, o czym doskonale wiedzą wszyscy korzystający z zasiłków, świadczeń i dodatków przyznawanych przez MOPS, od kilku lat nie może zająć ich komornik. Bo zadaniem pomocy społecznej są działania mające na celu umożliwienie osobom i ich rodzinom przezwyciężenia trudnych sytuacji życiowych, których nie są w stanie sami pokonać. Pomagają im w wyjściu z kryzysu organy rządowe, samorządowe, kościoły, związki wyznaniowe i najróżniejsze organizacje społeczne i pozarządowe. Komornicy do tych środków nie mają dostępu. Byłoby bezsensem, gdyby najpierw państwo lub gmina przyznawała zasiłki na wyjście z ciężkiej sytuacji życiowej, a po chwili, za pośrednictwem komornika, te pieniądze zabierała. Właśnie dlatego świadczenia, czyli: zasiłek stały, okresowy, celowy, specjalny zasiłek celowy, zasiłek i pożyczka na ekonomiczne usamodzielnienie oraz pomoc na usamodzielnienie i kontynuowanie nauki są zwolnione z zajęć komorniczych. Ustawodawca zdecydował, że należy wspierać osoby i rodziny w wysiłkach zmierzających do zaspokojenia niezbędnych potrzeb i umożliwiać im życie w warunkach odpowiadających godności człowieka. Nie są to wielkie kwoty, ale przynajmniej beneficjenci mają pewność, że co miesiąc znajdą się na ich koncie i pozwolą przeżyć kolejne dni. Dowodem na to, że pieniędzy nie starcza, jest konieczność zaciągania pożyczek w parabankach. To chyba najskuteczniejszy i najszybszy sposób, żeby chwilowo podreperować domowy budżet. W chwili podpisywania umowy mało kto zastanawia się, czy w końcu przyjdzie ten moment, że dług trzeba będzie oddać. Wiele osób pociesza się jednak, że i tak nie ma z czego zapłacić, więc żyje na koszt skarbu państwa lub budżetu gminy.
2300 zajęć komorniczych miesięcznie
Każdego miesiąca Zespół Dodatków Mieszkaniowych i Energetycznych Urzędu Miasta Płocka oraz Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej weryfikuje około 2300 zajęć komorniczych miesięcznie. Komornicy szukają majątku dłużników w najróżniejszy sposób. Wiadomo, że wymienionych w ustawie zasiłków nie będą mogli zająć, ale może się zdarzyć, że dłużnik korzysta z innej formy pomocy. Tak właśnie jest w przypadku osób, które decyzją prezydenta miasta Płocka otrzymały dodatek mieszkaniowy.
Jola Marciniak
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze