Od czerwca tego roku przez Płock i okolice przechodzi fala nocnych kradzieży z domów i mieszkań. W każdym przypadku domownicy w tym czasie śpią.
Tym razem złodzieje dostali się do jednego z domów na Podolszycach. Było to w nocy z 29 na 30 lipca: – Ze wstępnych ustaleń wynika, że właścicielka domu nie zamknęła na noc drzwi garażowych. Nie włączyła również alarmu, który znajduje się w domu. Wykorzystał to nieustalony dotąd sprawca, który wszedł do domu i ukradł pieniądze oraz aparat fotograficzny, które znajdowały się w pomieszczeniach na parterze. Właścicielka domu spała na piętrze – informuje rzecznik prasowy płockiej policji st. asp. Krzysztof Piasek.
Policjanci ponownie przypominają, aby zachować podstawowe zasady bezpieczeństwa w zakresie zabezpieczenia mienia. Wszelkiego rodzaju zabezpieczenia techniczne utrudnią przestępcom działanie i mogą również uchronić przed kradzieżą mienia:
– Podstawową zasadą jest zamykanie na klucz drzwi do mieszkania, domu, zamykanie okien, zwłaszcza jeżeli są to okna na parterze. O zamknięciu okien powinniśmy również pamiętać, gdy wychodzimy z domu nawet na krótką chwilę np. aby wyrzucić śmieci – dodaje K. Piasek.
Od czerwca nocne włamania są prawdziwą plagą. Najpierw rabusie grasowali w Gulczewie. Potem do jednego włamania i trzech usiłowań doszło na osiedlu Parcele. W większości przypadków musieli sforsować zamknięte okna. Jednak w kilku przypadkach mieli ułatwione zadanie, ponieważ okna były uchylone lub otwarte. (jac)
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze